Określ koszt montażu i podłączenia do instalacji centralnego ogrzewania pięcioczłonowego żeliwnego grzejnika, jeżeli na połączenie dwóch członów monter potrzebuje 5 minut, na uzbrojenie grzejnika 20 minut, a na montaż 95 minut, przy stawce godzinowej pracy montera 60 zł.
W tym zadaniu kluczowe jest poprawne policzenie czasu robocizny, a dopiero potem przeliczenie go na koszt. Grzejnik pięcioczłonowy nie ma pięciu połączeń między członami, tylko cztery, bo łączy się człon z członem: między 1-2, 2-3, 3-4 i 4-5. Czyli czas na skręcenie członów wynosi 4 × 5 = 20 minut. Do tego dochodzi uzbrojenie grzejnika, czyli np. montaż korków, zaworu, odpowietrznika, ewentualnie przygotowanie króćców i uszczelnień – 20 minut. Sam montaż i podłączenie do instalacji centralnego ogrzewania trwa 95 minut. Razem mamy 20 + 20 + 95 = 135 minut, czyli 135/60 = 2,25 godziny. Przy stawce 60 zł za godzinę koszt wynosi 2,25 × 60 = 135 zł. Moim zdaniem to dobry przykład zadania z praktyki, bo pokazuje, że w kosztorysowaniu robót instalacyjnych trzeba pilnować jednostek czasu i zakresu czynności. W realnej pracy monter powinien też uwzględnić dobre praktyki: szczelne połączenia, właściwe uszczelnienie gwintów, prawidłowe wypoziomowanie grzejnika, dostęp do odpowietrznika oraz sprawdzenie szczelności po uruchomieniu instalacji c.o.
Błąd w tym zadaniu najczęściej wynika nie z samej stawki godzinowej, ale z pomylenia liczby członów z liczbą połączeń albo z pominięcia którejś czynności montażowej. Grzejnik pięcioczłonowy składa się z pięciu elementów, ale połączeń między nimi jest o jedno mniej, czyli cztery. Jeżeli ktoś policzy pięć połączeń, dostanie zawyżony czas i potem koszt zacznie uciekać w stronę większych kwot, np. około 140 zł, a nie do podanych poprawnie wyliczonych 135 zł. Z kolei wynik 120 zł zwykle bierze się z zaokrąglenia czasu do 2 godzin albo nieuwzględnienia części prac, na przykład uzbrojenia grzejnika. To nie jest dobre podejście, bo w kosztorysie robocizny każda czynność technologiczna ma znaczenie. Montaż armatury, odpowietrznika, korków i przygotowanie przyłączy to normalna robota instalacyjna, nie jakiś dodatek gratis. Kwoty 200 zł i 215 zł sugerują już poważniejsze przeszacowanie czasu albo błędne przeliczenie minut na godziny. Trzeba pamiętać, że 135 minut to nie 1,35 godziny, tylko 2 godziny i 15 minut, czyli 2,25 h. W praktyce branżowej takie przeliczenia są bardzo ważne przy wycenie usług c.o., bo zbyt niska cena powoduje stratę wykonawcy, a zawyżona może być niekonkurencyjna. Dobra zasada jest prosta: najpierw ustalić pełny zakres prac, potem zsumować czasy w minutach, zamienić na godziny i dopiero na końcu mnożyć przez stawkę roboczogodziny.