Dopuszcza się układanie rozdzielczych przewodów wodociągowych poniżej poziomu posadzki budynku niepodpiwniczonego, jeżeli
A. temperatura posadzki wynosi 1°C
B. minimalna temperatura pomieszczenia wynosi 0°C
C. temperatura posadzki wynosi 0°C
D. minimalna temperatura pomieszczenia wynosi 1°C
Właściwym warunkiem jest to, że minimalna temperatura pomieszczenia wynosi 1°C. Chodzi tu nie o komfort użytkowania, tylko o zabezpieczenie instalacji wodociągowej przed zamarzaniem, szczególnie gdy przewody rozdzielcze prowadzi się poniżej poziomu posadzki w budynku niepodpiwniczonym. Woda w przewodach może stać przez dłuższy czas, a wtedy nawet niewielkie wychłodzenie strefy przy podłodze, mostek cieplny albo przeciąg przy ścianie zewnętrznej potrafią zrobić problem. Dlatego przepisy i dobre praktyki wykonawcze odnoszą się do minimalnej temperatury pomieszczenia, a nie tylko do samej posadzki. Moim zdaniem to jest dość praktyczny zapis, bo daje prosty warunek do sprawdzenia na budowie: jeżeli pomieszczenie nie spada poniżej 1°C, można dopuścić takie prowadzenie przewodów, oczywiście przy zachowaniu izolacji cieplnej, prawidłowej trasy rur i ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. W praktyce dotyczy to np. małych budynków parterowych bez piwnicy, gdzie instalacja idzie w warstwach podłogi. Trzeba wtedy pamiętać, że rury nie mogą być po prostu wrzucone w zimną strefę gruntu, bo potem awaria jest bardzo kłopotliwa: rozkuwanie posadzki, przecieki i przerwa w dostawie wody.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka podobnych pojęć: temperaturę pomieszczenia, temperaturę posadzki i granicę zamarzania wody. Warunek dopuszczający układanie rozdzielczych przewodów wodociągowych poniżej poziomu posadzki w budynku niepodpiwniczonym odnosi się do minimalnej temperatury pomieszczenia wynoszącej 1°C. Nie wystarczy przyjąć 0°C, bo jest to już temperatura graniczna dla zamarzania wody. W instalacji wodociągowej woda często stoi nieruchomo, zwłaszcza nocą albo w rzadko używanych odcinkach. Przy 0°C nawet drobna różnica lokalna, na przykład przy ścianie zewnętrznej, przy fundamencie albo w miejscu słabiej zaizolowanym, może spowodować powstanie lodu i rozsadzenie rury. To nie jest teoria, takie awarie naprawdę się zdarzają. Błędne jest też skupianie się na temperaturze samej posadzki. Posadzka może mieć miejscowo inną temperaturę niż powietrze w pomieszczeniu, a do tego jej pomiar nie daje pełnego obrazu warunków pracy przewodu ukrytego w warstwach podłogi. Dobre praktyki branżowe wymagają myślenia o całym układzie cieplnym budynku: ogrzewaniu, izolacji, przebiegu rur, mostkach cieplnych i ochronie przewodów przed przemarzaniem. Typowy błąd polega na założeniu, że skoro posadzka ma 0°C albo 1°C, to rura też będzie bezpieczna. Tak nie musi być, bo w warstwie podpodłogowej temperatura może spaść niżej. Dlatego poprawnym kryterium jest minimalna temperatura pomieszczenia 1°C, jako bezpieczniejszy warunek eksploatacyjny dla instalacji wodociągowej.