Do sztucznego odwadniania osadów ściekowych stosuje się
Prasa filtracyjna to jedno z podstawowych urządzeń wykorzystywanych w instalacjach oczyszczania ścieków do mechanicznego odwadniania osadów. W praktyce polega to na oddzielaniu fazy ciekłej od stałej, żeby zmniejszyć objętość osadu i ułatwić jego dalsze zagospodarowanie czy transport. Z mojego doświadczenia wynika, że bez takiej prasy trudno w ogóle mówić o efektywnym prowadzeniu gospodarki osadowej, szczególnie w większych oczyszczalniach komunalnych czy przemysłowych. Prasa działa w sposób ciągły lub cykliczny, ściskając osad pomiędzy tkaninami filtracyjnymi, co prowadzi do wydzielenia wody i uzyskania osadu o dużo niższej wilgotności. Odwodniony osad łatwiej jest magazynować, wywozić czy nawet stosować rolniczo, jeśli spełnia normy. Według aktualnych wytycznych branżowych, stosowanie pras filtracyjnych to już właściwie standard, bo pozwala znacznie zredukować koszty związane z utylizacją osadów i poprawia cały bilans wodny zakładu. Często stosuje się je razem z innymi urządzeniami, np. wirówkami, ale to właśnie prasa filtracyjna jest najczęściej wybierana ze względu na prostą obsługę i solidność. Praktyka pokazuje, że im lepiej odwodniony osad, tym mniej problemów z dalszymi etapami zagospodarowania. Warto też pamiętać, że dobór prasy zależy od charakterystyki osadu – czasem lepiej sprawdza się prasa taśmowa, innym razem komorowa. W każdym razie, to właśnie prasa filtracyjna jest tym urządzeniem, które w branży kojarzy się wprost z odwadnianiem osadów.
Odtłuszczacz napowietrzany, piaskownik i osadnik choć są ważnymi elementami oczyszczalni ścieków, pełnią zupełnie inne funkcje niż mechaniczne odwodnienie osadów. Odtłuszczacz napowietrzany służy głównie do oddzielania tłuszczów i olejów ze ścieków – jego zadaniem jest usuwanie substancji lekkich, które unoszą się na powierzchni. Proces ten bazuje na flotacji wspomaganej przez doprowadzenie powietrza, ale nic wspólnego z odwadnianiem osadu nie ma. Piaskownik natomiast projektuje się tak, by usunąć ze ścieków mineralne cząstki stałe, głównie piasek i żwir. Chodzi tutaj o zabezpieczenie dalszych urządzeń przed ścieraniem i awariami, a nie o uzyskanie suchego osadu organicznego. Osadnik to miejsce, gdzie zachodzi sedymentacja, czyli opadanie zawiesiny na dno – i oczywiście, można dzięki temu zgromadzić osad, ale ten osad jest dalej bardzo mokry. W wielu przypadkach osiąga nawet 95-97% zawartości wody – więc bez dodatkowego mechanicznego odwodnienia, np. właśnie na prasie filtracyjnej, nie nadaje się on do dalszego zagospodarowania. Często spotyka się błędne przekonanie, że sam osadnik wystarczy, bo przecież osad 'opada', ale to tylko wstęp do dalszego procesu. W praktyce odwadnianie to kluczowy etap operacyjny, wymagający wyspecjalizowanych urządzeń właśnie takich jak prasa filtracyjna. Brak tej świadomości bywa powodem problemów z logistyką i kosztami utylizacji osadu. Podsumowując, tylko prasa filtracyjna pozwala na skuteczne mechaniczne odwadnianie osadów zgodnie ze standardami branżowymi i wymogami gospodarczymi – pozostałe wymienione urządzenia nie spełniają tej funkcji.