Opis bibliograficzny map powinien być sporządzany zgodnie z normą dotyczącą dokumentów kartograficznych, bo właśnie one obejmują takie materiały jak mapy, plany, atlasy czy nawet globusy. W branży bibliotecznej i archiwalnej obowiązują precyzyjne standardy opisu tego typu dokumentów – przykładowo PN-N-ISO 690-2 czy wytyczne katalogowania MARC21 dla map. Bez poprawnego odwołania się do tej normy można łatwo pomieszać informacje albo coś pominąć, co potem utrudnia wyszukiwanie lub identyfikację dokumentu. W praktyce, kiedy mam opisać mapę historyczną albo nowoczesny plan miasta, muszę podać nie tylko tytuł i autora, ale także skalę, projekcję kartograficzną, wydawcę, datę wydania oraz format i inne szczegóły techniczne – a te elementy są właśnie precyzyjnie zdefiniowane w normie dla dokumentów kartograficznych. Bez tego powstaje chaos, a mapa traktowana jak książka czy obrazek po prostu traci swoje istotne cechy. Często w praktyce zawodowej zaskakuje mnie, jak wiele osób o tym zapomina, a potem katalogi są nieczytelne. Dobrze wiedzieć, że korzystając z normy dla dokumentów kartograficznych, działasz zgodnie z najlepszymi praktykami i ułatwiasz pracę nie tylko sobie, ale też przyszłym użytkownikom biblioteki czy archiwum.
Wiele osób myli zasady opisu różnych typów dokumentów bibliograficznych, przez co łatwo można popełnić błąd przy opisie map. Filmy, stare druki czy dokumenty ikonograficzne mają zupełnie inne wytyczne oraz normy dotyczące katalogowania i tworzenia opisów bibliograficznych. Filmy wymagają podania informacji o reżyserze, obsadzie, nośniku czy wydawcy, ale nie interesują nas tutaj takie rzeczy jak skala czy siatka geograficzna – te są kluczowe właśnie dla materiałów kartograficznych. Stare druki to z kolei specyficzna grupa, gdzie skupia się uwagę na miejscach i datach druku, kolofonie, ewentualnych znakach wodnych, a nie na charakterystyce przestrzennej treści. Dokumenty ikonograficzne, czyli obrazy, rysunki, fotografie, mają jeszcze inne wymogi – tu opisuje się m.in. technikę wykonania, temat czy twórcę, ale nie stosuje się parametrów typowych dla map. Myślę, że sporo osób popełnia ten błąd, bo myli samą formę fizyczną dokumentu z jego treścią i przeznaczeniem – a mapa, choć może być ładnie ilustrowana, to jednak w katalogowaniu podlega zupełnie innym standardom niż na przykład portret olejny albo film dokumentalny. Trzeba pamiętać, że profesjonalny opis bibliograficzny mapy musi zawierać informacje istotne dla użytkowników chcących znaleźć konkretne dane przestrzenne – i tylko norma dla dokumentów kartograficznych to gwarantuje. Takie rozróżnienie nie jest tylko teoretyczne, bo w praktyce pozwala uniknąć chaosu i nieporozumień na etapie późniejszego przeszukiwania czy archiwizacji zbiorów.