Promocja uzupełniająca to właśnie taki rodzaj działań, gdzie przedsiębiorstwo – na przykład księgarnia – oferuje klientom dodatkowe korzyści, jak rabaty, gratisy czy akcje czasowe. W przypadku 10% zniżki na podręczniki do końca sierpnia mamy do czynienia z klasycznym przykładem promocji uzupełniającej, bo zachęca się klientów do zakupu w określonym czasie poprzez ograniczoną ofertę. Takie działania wpisują się w najlepsze praktyki marketingowe – tu ważne jest, że nie chodzi o długofalową budowę wizerunku (jak przy sponsoringu), ani o działania mające zmienić postawy społeczne (promocja społeczna), czy o wpływanie na prawo (lobbing). Rabaty i promocje czasowe to jedno z podstawowych narzędzi stosowanych w handlu, bo realnie zwiększają sprzedaż w krótkim okresie. Wielu właścicieli sklepów, z mojego doświadczenia, potwierdza, że klienci są bardzo czuły na takie oferty. Dobrą praktyką jest, by promocje były jasno opisane i miały określony czas trwania – wtedy są skuteczne i bezpieczne dla budżetu firmy. Ciekawostką jest, że promocje uzupełniające świetnie sprawdzają się tam, gdzie klienci mają alternatywy i trzeba ich jakoś przekonać do wyboru naszej oferty. To rozwiązanie funkcjonuje od lat i raczej długo się nie zdezaktualizuje.
W przypadku promocji 10% na podręczniki szkolne nie mamy do czynienia ani z lobbingiem, ani sponsoringiem, ani promocją społeczną. Każde z tych pojęć dotyczy zupełnie innej sfery działań marketingowych czy komunikacyjnych. Lobbing to raczej wpływanie na decyzje władz i kształtowanie prawa, często w interesie przedsiębiorstw lub branż – kompletnie nie ma tu związku z ofertami handlowymi dla klientów indywidualnych. Sponsoring natomiast polega na wspieraniu różnych wydarzeń, organizacji czy osób (np. sponsoring szkolnych drużyn sportowych), w zamian za promocję marki; nie chodzi tu bezpośrednio o sprzedaż czy udzielanie rabatów. Z kolei promocja społeczna ma za zadanie kształtować postawy społeczne, np. kampanie zdrowotne lub propagowanie postaw obywatelskich, a nie zachęcać do zakupów poprzez obniżki cen. Typowym błędem jest myślenie, że każda forma promocji to promocja społeczna, lub że sponsoring i lobbing w jakiś sposób wiążą się z rabatami. W rzeczywistości jedyną prawidłową odpowiedzią jest promocja uzupełniająca, bo dotyczy zachęt dla klientów przez czasową obniżkę ceny. Z mojego punktu widzenia, warto pamiętać, że poprawne rozróżnianie tych pojęć jest kluczowe przy planowaniu własnych działań marketingowych – źle dobrana forma promocji może nie przynieść oczekiwanych efektów, a czasem nawet zaszkodzić wizerunkowi firmy. W branży handlowej kluczowe jest zrozumienie, jakie narzędzia są najbardziej skuteczne w krótkoterminowym zwiększaniu sprzedaży i budowaniu lojalności klientów – a rabaty czasowe wpisują się właśnie w te potrzeby.