Publikacja zatytułowana "Impresjonizm : album" jest klasycznym przykładem wydawnictwa z tekstem ikonograficznym. W praktyce oznacza to, że treścią dominującą są ilustracje, zdjęcia lub innego rodzaju materiały graficzne, które pełnią funkcję informacyjną bądź edukacyjną na równi z tekstem lub nawet go przewyższają. Albumy są bardzo często wykorzystywane w kontekście sztuki, historii, architektury czy fotografii, bo umożliwiają prezentację dorobku wizualnego – i właśnie to jest fundament tekstu ikonograficznego. W bibliotekoznawstwie oraz praktyce pracy z użytkownikiem bibliotecznym często trzeba rozróżniać, czy dana publikacja opiera się głównie na warstwie wizualnej, czy tekstowej. Albumy służą nie tylko do podziwiania estetyki, ale też jako pomoc dydaktyczna przy analizie stylów artystycznych czy ewolucji kierunków w sztuce. Moim zdaniem takie wydawnictwa są trochę niedoceniane w edukacji, a przecież pozwalają na bardzo szybkie przyswajanie wiedzy wzrokowej, co jest zgodne ze współczesnymi trendami w uczeniu się (np. nauka poprzez obrazy, infografiki). Warto pamiętać, że standardy branżowe, takie jak normy katalogowania MARC czy ISBD, wyraźnie klasyfikują publikacje ikonograficzne jako osobną kategorię – głównie ze względu na ich funkcje i sposób odbioru przez użytkownika. Dobre praktyki w opisie bibliograficznym nakazują zaznaczenie, że publikacja ma charakter ikonograficzny, co pomaga użytkownikom szybciej odnaleźć potrzebne materiały wizualne. Albumy takie jak "Impresjonizm" są więc nie tylko zbiorem pięknych obrazów, ale także narzędziem do nauki i inspiracji.
Myląc publikacje tekstowe z publikacjami ikonograficznymi, łatwo wpaść w pułapkę utożsamiania każdej książki bogatej w treść z potencjalnym wydawnictwem ikonograficznym. Jednak podstawowa różnica polega na tym, która warstwa dominuje – wizualna czy tekstowa. Na przykład kodeksy prawne, słowniki oraz podręczniki do programowania opierają się niemal wyłącznie na tekście i to właśnie tekst jest ich głównym nośnikiem informacji. Kodeks karny, nawet jeśli zawiera wykresy czy schematy, jest przede wszystkim pozycją prawniczą, gdzie grafika pełni najwyżej funkcję pomocniczą. Podobnie słownik wyrazów obcych to klasyczne narzędzie językoznawcze – jego celem jest precyzyjne wyjaśnienie znaczenia słów, nie zaś prezentacja wizualna. Python dla każdego, choć czasem zawiera ilustracje kodu czy diagramy, ma strukturę narracyjną i dydaktyczną typową dla publikacji tekstowych. Typowym błędem w myśleniu jest założenie, że obecność pojedynczych rysunków, schematów czy nawet większej liczby tabel czyni książkę tekstem ikonograficznym – w rzeczywistości publikacje takie muszą spełniać kryterium przewagi warstwy obrazowej nad tekstową. W praktyce bibliotekarskiej i archiwalnej stosuje się ścisłe rozróżnienia na zbiory tekstowe, ikonograficzne, audiowizualne, itp., bazując na dominującym sposobie przekazu treści. Standardy opisu, takie jak normy ISBD czy MARC21, wyraźnie wskazują, że albumy, atlasy czy katalogi wystaw są przypisywane do kategorii tekstów ikonograficznych, podczas gdy kodeksy, słowniki czy podręczniki to typowe teksty informacyjne lub dydaktyczne. Moim zdaniem zbyt wielu użytkowników bibliotek nie zwraca uwagi na ten podział, przez co często sięgają po nieoptymalne źródła do swoich potrzeb – a umiejętność właściwej identyfikacji asortymentu jest jednym z kluczowych elementów profesjonalnej pracy z informacją.