Akwaforta to typowa technika graficzna należąca do grupy technik trawionych, czyli tzw. technik wklęsłodruku, gdzie obraz powstaje przez wytrawianie kwasem rysunku na metalowej (najczęściej cynkowej lub miedzianej) płycie. Tutaj najpierw pokrywasz płytę werniksem, potem rysujesz wzór igłą, odsłaniając metal, a następnie zanurzasz całość w kwasie, który wyżera miejsca niechronione zabezpieczeniem. To właśnie ten etap trawienia kwasem jest kluczowy, bo odróżnia akwafortę od innych technik, takich jak sucha igła czy miedzioryt, gdzie nie używasz chemii, tylko fizycznie ryjesz blachę. W praktyce akwaforta daje dużą swobodę w kształtowaniu linii, uzyskujesz charakterystyczne, miękkie efekty, zupełnie inne od bardziej topornych technik (np. drzeworytu). Moim zdaniem umiejętność rozróżnienia tych technik przydaje się nie tylko w pracowniach graficznych, ale i przy identyfikacji odbitek czy konserwacji dzieł sztuki – akwaforta dominuje w grafice artystycznej od XVII w., a jej poprawne rozpoznanie bywa kluczowe np. w muzealnictwie. Warto też wiedzieć, że akwaforta pozwala na uzyskiwanie bardzo precyzyjnych detali, co czyni ją ulubioną metodą wielu mistrzów grafiki, jak Rembrandt. Standardy branżowe wyraźnie oddzielają techniki trawione od nietrawionych, więc znajomość tego podziału to podstawa w każdej pracowni graficznej.
W pytaniu pojawiło się kilka technik graficznych, lecz tylko jedna z nich należy do grupy tzw. technik trawionych, czyli takich, gdzie ingerencja chemiczna, konkretnie wytrawianie kwasem, jest kluczowym etapem procesu. Litografia to technika druku płaskiego, oparta na zjawisku odpychania tłuszczu przez wodę. W tym wypadku używa się specjalnych kamieni litograficznych lub płyt metalowych, a cały proces opiera się raczej na właściwościach fizykochemicznych powierzchni niż na jakimkolwiek trawieniu czy wygryzaniu wzoru w głębi materiału. Drzeworyt natomiast reprezentuje techniki druku wypukłego – tutaj rysunek wycina się w powierzchni deski, a farbę nakłada na nienaruszone fragmenty. Cały obraz powstaje przez odbicie farby z najwyżej położonych partii drewna, zero trawienia ani kwasów – wszystko jest czysto mechaniczne. Miedzioryt to zaś technika wklęsłodruku, lecz nie należy do trawionych, ponieważ tutaj artysta bezpośrednio ryje rysunek w metalowej płycie specjalnym rylcem, nie używając żadnych środków chemicznych do wyżerania linii. Typowym błędem jest utożsamianie wszystkich technik wklęsłodrukowych z trawionymi – tymczasem podział jest wyraźny: trawione (jak akwaforta czy akwatinta) wymagają działania kwasu, nietrawione (np. miedzioryt, sucha igła) opierają się wyłącznie na mechanicznym nacinaniu płyty. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób myli się właśnie na tym polu, bo skupia się jedynie na materiale płytki, a nie na samym procesie wykonania rysunku. Warto więc pamiętać, że to właśnie zastosowanie chemicznego trawienia decyduje o przynależności do tej grupy technik, a nie sama obecność metalu czy rodzaj narzędzi.