Ekspozycja masowa to taka, w której prezentuje się dużą liczbę tego samego produktu – głównie stosowana w sklepach spożywczych lub odzieżowych, gdzie ważne jest wywołanie wrażenia obfitości czy promocji. W kontekście wystawiania książek w księgarnianym oknie takie rozwiązanie nie sprawdza się praktycznie nigdy. Moim zdaniem, a także według większości standardów branżowych, okno wystawowe w księgarni powinno skupiać się na przemyślanej selekcji i estetycznym rozmieszczeniu asortymentu. Celem jest zwrócenie uwagi przechodnia, zainteresowanie go określoną tematyką, wydarzeniem, autorem albo sezonową okazją. Ekspozycja masowa nie tylko nie pozwala na indywidualne wyeksponowanie poszczególnych tytułów, ale na dodatek tworzy wrażenie chaosu, braku pomysłu i w ogóle nie zachęca do zatrzymania się przy witrynie. Najlepiej sprawdzają się wystawy okolicznościowe, tematyczne lub towarowe – one pozwalają na zestawienie kilku pozycji wokół wspólnego motywu, dzięki czemu klient łatwiej może się zainspirować i podjąć decyzję o wejściu do sklepu. Także z mojego doświadczenia wynika, że masowy układ książek odstrasza, a nie przyciąga. Warto w tym zakresie korzystać z dobrych praktyk np. Polskiej Izby Księgarstwa czy wytycznych Visual Merchandisingu dla segmentu książkowego.
Wiele osób wybierając odpowiedź inną niż 'masowa', może kierować się przekonaniem, że np. wystawa seryjna, towarowa czy okolicznościowa nie pasują do księgarni, jednak w praktyce jest wręcz przeciwnie. Zacznijmy od wystawy seryjnej – to bardzo popularna metoda polegająca na prezentowaniu wybranych serii wydawniczych, cykli autorów czy kolekcji tematycznych. Pozwala ona klientom szybko zauważyć powiązania między poszczególnymi tomami, a także buduje spójny przekaz wizualny. Wystawa okolicznościowa to jedna z podstawowych technik merchandisingowych w księgarstwie: wykorzystuje się ją przy okazji różnych świąt, rocznic, premier czy wydarzeń lokalnych (np. Tydzień Czytania Dzieciom). Z kolei ekspozycja towarowa skupia się na logicznym, czytelnym układzie według gatunków, autorów czy bestsellerów, co zdecydowanie ułatwia klientom szybkie odnalezienie interesujących pozycji. Częstym błędem jest mylenie tych technik z chaotycznym układaniem książek lub z brakiem pomysłu na wystawę – tymczasem każda z nich, jeśli jest dobrze przemyślana, wspiera sprzedaż i wzmacnia komunikację księgarni z odbiorcą. Natomiast błędne przekonanie, że np. wystawy okolicznościowe są zbyt 'oklepane', prowadzi do utraty szansy na wykorzystanie niezwykle skutecznego narzędzia marketingowego. Kluczowe jest to, by unikać ekspozycji masowej, bo ona sprawdza się raczej w sklepach dyskontowych czy wielkopowierzchniowych, gdzie chodzi głównie o szybki obrót towarem, a nie o budowanie wizerunku czy indywidualną komunikację z klientem. Wystawy księgarskie wymagają precyzji, estetyki i umiejętnego doboru tytułów – i właśnie temu celowi służą wymienione wyżej techniki, nie zaś masowe prezentowanie dużych ilości jednego asortymentu.