Na ilustracji jest przedstawione rozmieszczenie w magazynie grup zapasów wydzielonych na podstawie analizy ABC sporządzonej według kryterium

A. częstości przyjęć.
B. wartości przyjęć.
C. częstości pobrań.
D. wartości pobrań.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2022 (arkusz AU.22-SG-22.06).
Na rysunku grupy zapasów są rozmieszczone tak, jak robi się to przy analizie ABC według częstości pobrań, czyli według tego, jak często dany towar jest kompletowany i wydawany z magazynu. Zapasy grupy A znajdują się najbliżej strefy wyjścia albo trasy wydania, bo są pobierane najczęściej. Dzięki temu pracownik kompletujący zamówienia albo operator wózka ma krótszą drogę, mniej pustych przejazdów i mniejsze ryzyko pomyłki. To jest klasyczna dobra praktyka magazynowa, często nazywana slottingiem, czyli rozsądnym przypisaniem miejsc składowania do rotacji towarów. Grupa B trafia zwykle trochę dalej, a grupa C, pobierana rzadko, może być składowana w mniej wygodnych lokalizacjach. Moim zdaniem to jedno z bardziej praktycznych zastosowań analizy ABC, bo od razu widać wpływ na czas kompletacji. W realnym magazynie takie rozmieszczenie wspiera proces pickingowy, ogranicza koszty pracy, poprawia płynność wydań i pomaga utrzymać porządek w strefach składowania. Warto pamiętać, że kryterium częstości pobrań nie mówi głównie o wartości towaru, tylko o liczbie operacji magazynowych związanych z jego wydaniem.
W tym zadaniu łatwo pomylić różne odmiany analizy ABC, bo samo oznaczenie A, B i C może dotyczyć kilku kryteriów. Tutaj jednak ilustracja pokazuje rozmieszczenie zapasów w przestrzeni magazynu, a nie ocenę finansową obrotu. Jeżeli towary z grupy A są ustawione najbliżej drogi wydania, to najważniejsza jest liczba pobrań, czyli jak często trzeba po nie sięgać podczas kompletacji zamówień. Wartość przyjęć nie pasuje do takiego układu, ponieważ mówi raczej o tym, za jaką kwotę towary weszły do magazynu. To może być ważne dla zakupów, kontroli kapitału zamrożonego w zapasach albo analizy dostawców, ale samo z siebie nie uzasadnia ustawienia towaru bliżej wyjścia. Częstość przyjęć też nie jest właściwym tropem, bo dotyczy dostaw i operacji w strefie przyjęcia, a nie codziennego pobierania do wysyłki. Towar może być często przyjmowany w małych partiach, ale wcale nie musi być często kompletowany. Z kolei wartość pobrań jest kryterium ekonomicznym, bliskim klasycznej analizie ABC według wartości zużycia lub sprzedaży, jednak na rysunku chodzi o ergonomię przepływu i skracanie tras kompletacyjnych. Typowy błąd polega na założeniu, że grupa A zawsze oznacza towary najdroższe. W magazynowaniu często bardziej liczy się rotacja operacyjna: co najczęściej pobieramy, to powinno leżeć pod ręką. Z mojego doświadczenia, jeśli tego nie rozróżnimy, można zaprojektować magazyn elegancko na papierze, ale niewygodnie dla ludzi pracujących na kompletacji.