W grupie Z analizy XYZ znajduje się asortyment
A. zużywany nierównomiernie.
B. średniej wielkości wydań.
C. wydawany w dużych ilościach.
D. zużywany równomiernie.
Pytanie z egzaminu CKE, wrzesień 2015 (arkusz A.30-X-15.08).
W analizie XYZ grupa Z oznacza asortyment zużywany nierównomiernie, czyli taki, którego zapotrzebowanie jest trudne do przewidzenia. Raz może zejść z magazynu większa partia, potem przez dłuższy czas prawie nic. W praktyce dotyczy to często części zamiennych, nietypowych materiałów pomocniczych, elementów używanych przy awariach albo produktów o bardzo nieregularnej sprzedaży. To ważne, bo analiza XYZ nie ocenia wartości zapasu, tylko regularność zużycia w czasie. Moim zdaniem to jedna z bardziej praktycznych analiz, bo od razu pokazuje, z czym magazynista i planista będą mieli kłopot przy prognozowaniu. Dla pozycji Z trzeba ostrożnie ustalać zapas bezpieczeństwa, częściej sprawdzać historię wydań w WMS lub ERP i nie zamawiać automatycznie dużych ilości tylko dlatego, że kiedyś był jednorazowy duży rozchód. Dobra praktyka branżowa to łączenie ABC i XYZ, np. pozycje AZ są drogie i nieregularne, więc wymagają naprawdę indywidualnej kontroli.
W tym pytaniu łatwo pomylić analizę XYZ z oceną wielkości wydań albo z analizą ABC. Określenia typu duże ilości wydań czy średnia wielkość wydań odnoszą się bardziej do wolumenu obrotu, liczby pobrań albo wartości zapasu, a nie do regularności zużycia. Sama analiza XYZ patrzy przede wszystkim na stabilność zapotrzebowania w czasie. Jeżeli materiał schodzi codziennie albo w podobnych ilościach co tydzień, to jest bardziej charakterystyczny dla grupy X, bo jego zużycie jest równomierne i dość łatwe do zaplanowania. Grupa Y to zwykle pozycje o pewnych wahaniach, np. sezonowych, ale jeszcze częściowo przewidywalnych. Natomiast Z to właśnie zapas problematyczny: rozchody są skokowe, nieregularne, czasem losowe. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi literę Z jako ostatnią kategorię i zakłada, że chodzi o małe albo średnie ilości. A tu nie o ilość chodzi, tylko o rytm zużycia. W magazynie taka pomyłka może sporo kosztować, bo dla pozycji Z automatyczne prognozy i standardowe poziomy zapasu minimalnego bywają zawodne. Z mojego doświadczenia lepiej wtedy analizować historię pobrań, przyczynę zużycia oraz krytyczność danej pozycji dla produkcji lub obsługi klienta, zamiast tylko patrzeć na średnią miesięczną.