Cykl życia produktu to cztery kolejne fazy:
A. dojrzałości, spadku, wprowadzenia i wzrostu.
B. wprowadzenia, wzrostu, dojrzałości i spadku.
C. wzrostu, dojrzałości, spadku i wprowadzenia.
D. spadku, wprowadzenia, wzrostu i dojrzałości.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2014 (arkusz A.30-X-14.05).
Cykl życia produktu ma klasyczną kolejność: wprowadzenie, wzrost, dojrzałość i spadek. Ta sekwencja dobrze pokazuje, jak produkt zachowuje się na rynku od momentu debiutu aż do wycofywania albo zastąpienia nowszą wersją. W fazie wprowadzenia sprzedaż zwykle jest niska, koszty promocji i dystrybucji wysokie, a zapasy trzeba planować ostrożnie, bo popyt bywa niepewny. W fazie wzrostu rośnie sprzedaż, zwiększa się skala produkcji, a logistyka musi nadążyć za większym zapotrzebowaniem. Potem przychodzi dojrzałość, czyli rynek jest już nasycony, konkurencja mocna, a firmy pilnują kosztów, poziomu obsługi klienta i rotacji zapasów. Na końcu jest spadek, kiedy sprzedaż maleje i trzeba ograniczać zapasy, promocje albo przygotować wycofanie produktu. Moim zdaniem to bardzo praktyczna wiedza, bo w magazynie i logistyce nie planuje się tak samo nowego gadżetu, popularnego produktu sezonowego i towaru, który już schodzi z rynku. Dobre praktyki branżowe mówią, żeby fazę cyklu życia łączyć z prognozowaniem popytu, polityką zapasów, planowaniem dostaw oraz analizą rotacji. Dzięki temu firma nie zamraża niepotrzebnie kapitału w zapasach i nie dopuszcza do braków towaru wtedy, gdy popyt szybko rośnie.
W tym pytaniu łatwo pomylić się, jeśli patrzy się tylko na same nazwy faz, a nie na ich logiczną kolejność. Cykl życia produktu nie zaczyna się od wzrostu, dojrzałości ani spadku, bo najpierw produkt musi w ogóle zostać wprowadzony na rynek. Dopiero po wprowadzeniu można obserwować, czy sprzedaż rośnie, czy klienci akceptują produkt, czy sieć dystrybucji działa sprawnie i czy trzeba zwiększyć zapasy. Ustawienie fazy spadku przed wprowadzeniem jest nielogiczne z punktu widzenia rynku, produkcji i logistyki, bo nie można mówić o końcowym etapie życia produktu, którego jeszcze nie ma w sprzedaży. Podobnie dojrzałość nie występuje na początku, ponieważ oznacza stabilny, nasycony rynek, a taki stan pojawia się dopiero po okresie wzrostu. Typowy błąd myślowy polega na zapamiętaniu nazw faz jako luźnej listy, bez powiązania ich z realnym przebiegiem sprzedaży. W praktyce magazynowej i logistycznej ta kolejność ma duże znaczenie. Przy wprowadzeniu trzeba ostrożnie budować dostępność towaru, przy wzroście zwiększać moce dostaw i kontrolować braki, przy dojrzałości optymalizować koszty i poziom zapasu, a przy spadku ograniczać zamówienia, żeby nie zostać z trudno zbywalnym towarem. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać to jak historię produktu: startuje, nabiera tempa, stabilizuje się, a potem słabnie. Taka kolejność jest zgodna z klasycznym modelem marketingowym i z dobrymi praktykami planowania popytu w łańcuchu dostaw.