Korzystając ze schematu, oblicz czas dostawy towarów jednym środkiem transportu z Centrum Dystrybucji do odbiorcy X, a następnie do odbiorcy Y. Samochód jedzie ze średnią prędkością 60 km/h, a wyładunek u każdego odbiorcy trwa po 20 minut.

A. 4 godziny 30 minut.
B. 5 godzin 20 minut.
C. 3 godziny 50 minut.
D. 4 godziny 20 minut.
W tym zadaniu trzeba policzyć cały czas realizacji przejazdu na trasie Centrum Dystrybucji → odbiorca X → odbiorca Y, czyli nie wystarczy spojrzeć tylko na jedną odległość ze schematu. Ze schematu wynika, że odcinek z Centrum Dystrybucji do X ma 130 km, a odcinek z X do Y ma 100 km. Łączna droga wynosi więc 230 km. Przy średniej prędkości 60 km/h czas jazdy to 230 km / 60 km/h = 3 godziny 50 minut. Do tego trzeba doliczyć czynności wyładunkowe u obu odbiorców: 20 minut u X i 20 minut u Y, razem 40 minut. Całkowity czas dostawy wynosi 3 godziny 50 minut + 40 minut = 4 godziny 30 minut. Moim zdaniem to bardzo praktyczne zadanie, bo w realnej dystrybucji planista transportu zawsze musi uwzględnić nie tylko sam przejazd, ale też postoje operacyjne: wyładunek, potwierdzenie dokumentów WZ lub CMR, czas manewrowania pod rampą i ewentualne oczekiwanie. Dobra praktyka logistyczna mówi, żeby planować trasę jako pełny proces, a nie tylko jako kilometry na mapie. Dzięki temu harmonogram dostaw jest bardziej realny i łatwiej uniknąć opóźnień u następnych klientów.
W tym obliczeniu najczęściej pojawia się problem z tym, że ktoś liczy tylko czas jazdy albo wybiera niewłaściwe odcinki ze schematu. Trasa jest podana konkretnie: samochód jedzie z Centrum Dystrybucji do odbiorcy X, a następnie do odbiorcy Y. To oznacza wykorzystanie odcinków 130 km oraz 100 km, a nie najkrótszej drogi do Y ani sumy wszystkich boków trójkąta. Jeżeli wyjdzie 3 godziny 50 minut, to znaczy, że policzono poprawnie sam przejazd na dystansie 230 km, ale pominięto wyładunek. W logistyce to spory błąd, bo czas obsługi klienta jest częścią czasu dostawy, tak samo jak czas jazdy. Odpowiedź 5 godzin 20 minut może wynikać z dodania wszystkich odległości ze schematu: 90 km + 130 km + 100 km = 320 km, a potem podzielenia przez 60 km/h. Tylko że samochód nie objeżdża całego trójkąta, więc taki wariant nie odpowiada opisanej trasie. Wynik 4 godziny 20 minut sugeruje z kolei pomyłkę w przeliczaniu minut albo przyjęcie złej długości trasy, np. zaokrąglenie bez kontroli jednostek. Z mojego doświadczenia najlepiej rozpisać to spokojnie: najpierw kilometry, potem czas jazdy, potem czasy operacyjne. W branży transportowej takie podejście jest standardem, bo plan przewozu musi uwzględniać realny czas pracy pojazdu i kierowcy, a nie tylko sam ruch po drodze.