Ile czasu należy przeznaczyć na rozładunek jednego samochodu z 34 paletowymi jednostkami ładunkowymi (pjł) przy pomocy dwóch wózków widłowych, jeżeli cykl podstawowy związany z rozładunkiem jednej pjł wózkiem wynosi 1,5 min, a podjazd samochodu pod rampę i przygotowanie go do rozładunku zajmie 10,5 minut?
A. 61,5 minut.
B. 60,0 minut.
C. 25,5 minut.
D. 36,0 minut.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz A.30-X-18.06).
W tym zadaniu kluczowe jest zauważenie, że rozładunek odbywa się równolegle przy pomocy dwóch wózków widłowych. Jeden cykl podstawowy dla jednej paletowej jednostki ładunkowej trwa 1,5 min, ale nie obsługujemy wszystkich 34 pjł jednym wózkiem. Przy dwóch wózkach praca dzieli się po równo: 34 pjł ÷ 2 = 17 pjł na jeden wózek. Czas samego rozładunku wynosi więc 17 × 1,5 min = 25,5 min. Do tego trzeba doliczyć czas organizacyjny, czyli podjazd samochodu pod rampę i przygotowanie do rozładunku: 25,5 min + 10,5 min = 36,0 min. Moim zdaniem to bardzo praktyczny przykład, bo w magazynie często zapomina się o czasie pomocniczym, a on realnie blokuje rampę. W dobrych praktykach magazynowych planuje się nie tylko czas pracy wózka, ale też czas ustawienia pojazdu, otwarcia naczepy, kontroli dokumentów, zabezpieczenia auta klinami i przygotowania strefy przyjęcia. Dzięki temu harmonogram ramp jest bardziej realistyczny i nie robią się zatory.
Najczęstszy błąd w tym zadaniu polega na tym, że ktoś liczy czas rozładunku tak, jakby pracował tylko jeden wózek widłowy albo odwrotnie, pomija czas przygotowania samochodu pod rampą. Wynik 25,5 min uwzględnia już podział 34 paletowych jednostek ładunkowych na dwa wózki, ale jest to tylko czas czystej pracy rozładunkowej. W realnym magazynie samochód nie zaczyna się rozładowywać w tej samej sekundzie, w której podjechał pod bramę. Trzeba go ustawić, zabezpieczyć, czasem otworzyć plandekę lub drzwi, sprawdzić zgodność z dokumentacją i przygotować rampę. Te 10,5 min nie jest dodatkiem teoretycznym, tylko normalnym czasem operacyjnym. Z kolei wyniki 60,0 min i 61,5 min wynikają zwykle z potraktowania całego ładunku tak, jakby rozładowywał go jeden wózek: 34 × 1,5 min = 51 min, a potem czasem ktoś jeszcze dolicza przygotowanie. To nie pasuje do treści, bo podano wyraźnie dwa wózki widłowe, więc ich wydajność sumuje się, o ile mogą pracować równolegle i bez kolizji przy rampie. W praktyce logistycznej takie obliczenia służą do planowania okien czasowych, obsady operatorów i wykorzystania urządzeń transportu wewnętrznego. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej jest rozdzielić operację na czas główny i czas pomocniczy, a dopiero potem je zsumować. Wtedy mniej łatwo się pomylić.