Ile czasu należy przeznaczyć na rozładunek jednego samochodu z 40 paletowymi jednostkami ładunkowymi (pjł) przy pomocy dwóch wózków widłowych pracujących jednocześnie, jeżeli cykl podstawowy związany z rozładunkiem jednej pjł wózkiem wynosi 1,5 min, a podjazd samochodu pod rampę i przygotowanie go do rozładunku zajmie 10,5 minut?
A. 40,5 minut.
B. 70,5 minut.
C. 30,0 minut.
D. 60,0 minut.
W tym zadaniu kluczowe jest rozróżnienie czasu pracy jednego wózka od czasu trwania całej operacji rozładunku. Mamy 40 paletowych jednostek ładunkowych, czyli 40 pjł. Cykl podstawowy rozładunku jednej pjł wynosi 1,5 minuty, ale pracują równocześnie dwa wózki widłowe. Oznacza to, że całkowita pracochłonność wynosi 40 × 1,5 = 60 minut pracy wózka, a po podziale na dwa wózki dostajemy 60 : 2 = 30 minut rzeczywistego rozładunku. Do tego trzeba doliczyć podjazd samochodu pod rampę oraz przygotowanie do rozładunku, czyli 10,5 minuty. Razem: 30 + 10,5 = 40,5 minuty. To jest poprawny czas obsługi jednego samochodu. W praktyce magazynowej takie liczenie jest bardzo ważne przy planowaniu okien czasowych na rampach, harmonogramowaniu pracy operatorów i unikaniu kolejek aut. Moim zdaniem to jedno z bardziej praktycznych zadań, bo dokładnie tak planuje się wydajność strefy przyjęć albo wysyłek w magazynie. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby zawsze oddzielać czas przygotowawczy od czasu operacyjnego, a przy kilku urządzeniach uwzględniać ich równoległą pracę, nie dodawać ich czasów mechanicznie.
W tym obliczeniu najczęściej myli się trzy rzeczy: czas przygotowania pojazdu, czas pracy jednego wózka oraz czas pracy dwóch wózków działających równolegle. Wynik 70,5 minuty powstaje zwykle wtedy, gdy ktoś policzy 40 × 1,5 = 60 minut i doda 10,5 minuty przygotowania, ale zapomni, że rozładunek prowadzą dwa wózki widłowe jednocześnie. To nie jest wtedy rzeczywisty czas trwania procesu, tylko łączna pracochłonność wyrażona jakby dla jednego wózka. W magazynie ma to duże znaczenie, bo dwa urządzenia transportu wewnętrznego skracają czas kalendarzowy operacji, o ile oczywiście organizacja rampy i strefy odkładczej na to pozwala. Wynik 30,0 minut pokazuje z kolei pominięcie czynności przygotowawczych, czyli podjazdu samochodu, ustawienia przy rampie, zabezpieczenia pojazdu i przygotowania do rozładunku. W realnej logistyce tego czasu nie wolno ignorować, bo zajmuje rampę i pracowników. Wynik 60,0 minut jest podobny do liczenia całego rozładunku jednym wózkiem albo do potraktowania 60 roboczominut jako czasu rzeczywistego. Poprawne podejście jest takie: najpierw liczysz całkowitą pracę do wykonania, potem dzielisz ją przez liczbę równolegle pracujących wózków, a na końcu dodajesz czas organizacyjny. Z mojego doświadczenia takie zadania najlepiej rozwiązywać właśnie w tej kolejności, bo wtedy mniej łatwo zgubić etap przygotowania albo źle potraktować pracę równoległą.