Przedsiębiorstwo produkuje dziennie 50 sztuk wyrobu X, w skład którego wchodzą: 2 elementy Y i 3 elementy Z. Ustal częstotliwość stałych dostaw od dostawców elementów Y i Z, jeżeli jednorazowa dostawa elementu Y wynosi 200 sztuk, a elementu Z 600 sztuk.
A. Co 2 dni element Y i co 4 dni element Z.
B. Co 16 dni element Y i Z.
C. Co 4 dni element Y i Z.
D. Co 4 dni element Y i co 12 dni element Z.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2020 (arkusz A.30-SG-20.01).
W tym zadaniu kluczowe jest przeliczenie zużycia elementów na jeden dzień produkcji. Skoro przedsiębiorstwo produkuje 50 sztuk wyrobu X dziennie, a do jednej sztuki X potrzeba 2 elementów Y, to dzienne zapotrzebowanie na Y wynosi 50 × 2 = 100 sztuk. Jednorazowa dostawa Y ma 200 sztuk, więc wystarczy na 200 : 100 = 2 dni. Dla elementu Z liczymy podobnie: jedna sztuka X wymaga 3 elementów Z, więc dzienne zużycie to 50 × 3 = 150 sztuk. Dostawa Z wynosi 600 sztuk, czyli 600 : 150 = 4 dni. Dlatego dostawy powinny być organizowane co 2 dni dla Y i co 4 dni dla Z. Moim zdaniem to bardzo praktyczne zadanie, bo dokładnie tak działa planowanie materiałowe w produkcji: najpierw patrzymy na normę zużycia materiału, potem na wielkość partii dostawy i tempo zużycia. W dobrych praktykach magazynowych i systemach MRP takie obliczenia są podstawą harmonogramu dostaw, żeby nie dopuścić ani do braku materiału, ani do niepotrzebnego przepełnienia magazynu. W realnej firmie trzeba by jeszcze uwzględnić zapas bezpieczeństwa, czas dostawy od dostawcy i ewentualne braki jakościowe, ale sam mechanizm liczenia częstotliwości jest właśnie taki.
W tym przykładzie łatwo pomylić wielkość jednorazowej dostawy z dziennym zapotrzebowaniem, a to prowadzi do złych częstotliwości dostaw. Najpierw trzeba ustalić, ile elementów Y i Z jest faktycznie zużywane każdego dnia przy produkcji 50 sztuk wyrobu X. Dla Y zużycie wynosi 100 sztuk dziennie, bo 50 wyrobów × 2 elementy. Dla Z zużycie wynosi 150 sztuk dziennie, bo 50 wyrobów × 3 elementy. Dopiero potem dzielimy wielkość dostawy przez dzienne zużycie. Jeśli ktoś otrzymuje 16 dni albo 12 dni, to najczęściej znaczy, że pominął współczynnik materiałowy z receptury wyrobu, czyli nie uwzględnił, że jeden wyrób X składa się z kilku elementów. To dość częsty błąd w zadaniach z planowania zapasów, bo człowiek patrzy tylko na liczby 200 i 600, a nie na strukturę wyrobu. Również założenie, że oba elementy mają być dostarczane z tą samą częstotliwością, nie jest poprawne, bo Y i Z mają inne dzienne zużycie oraz inne partie dostawy. W logistyce produkcji nie ustala się harmonogramu dostaw na oko albo dla wygody, tylko na podstawie zapotrzebowania materiałowego, wielkości partii, rotacji zapasu i ciągłości produkcji. Z mojego doświadczenia takie zadania dobrze pokazują sens kartoteki materiałowej oraz listy BOM, bo bez nich magazyn i produkcja szybko zaczynają pracować chaotycznie.