Dokument wysyłkowy "Routing order" jest przesyłany zagranicznemu eksporterowi w celu zrealizowania wysyłki towaru importowanego, przy czym odpowiedzialność za transport spoczywa na kupującym. Ta zasada odnosi się do formuły handlowej oznaczonej skrótem
Odpowiedź EXW (Ex Works) jest jak najbardziej na miejscu. To znaczy, że sprzedawca ma za zadanie oddać towar w swoim miejscu, na przykład w fabryce czy magazynie, a kupujący wtedy bierze na siebie transport, łącznie z wszystkimi sprawami związanymi z eksportem, jak odprawa celna. W kontekście dokumentu 'Routing order', sprzedawca kieruje info do eksportera, kto ma zająć się transportem, co jest istotne w tym modelu handlowym. Przykład? Wyobraź sobie, że producent w Polsce sprzedaje maszyny do Niemiec. Producent ma gotowe maszyny do odbioru, a niemiecka firma organizuje transport, co daje jej większą kontrolę nad logistyką i kosztami. EXW jest zgodne z Incoterms, więc wszystko trzyma się kupy w międzynarodowym handlu.
Inne opcje, takie jak ABC, XYZ i DES, nie pasują tutaj, bo to nie są standardowe terminy w handlu międzynarodowym. ABC i XYZ są zupełnie nieznane w kontekście Incoterms, przez co nie nadają się do omawianego tematu. Korzystanie z takich terminów może wprowadzać zamieszanie i problemy w kontaktach handlowych, co potem potrafi generować opóźnienia i dodatkowe koszty. Z kolei DES (Delivered Ex Ship) też nie jest tym, o co chodzi w tym pytaniu. DES sugeruje, że sprzedawca odpowiada za dostarczenie towaru na statek, co nie zgadza się z ideą, że to kupujący ma ogarnąć transport. Często popełnia się błąd myślowy, myśląc, że skoro inne skróty też dotyczą transportu, to mogą pasować do EXW. To prowadzi do złych wniosków, które mogą zniekształcać efektywność operacji logistycznych i narazić firmy na niepotrzebne ryzyko w transakcjach międzynarodowych.