Ile wyniesie koszt wyładunku kontenerów na terminalu, jeśli koszt maszynogodziny suwnicy wynosi 105,00 zł, stawka jednej godziny pracy operatora wynosi 45,00 zł, a sam wyładunek potrwa 4,5 godziny?
A. 472,50 zł
B. 150,00 zł
C. 675,00 zł
D. 202,50 zł
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2019 (arkusz AU.22-X-19.01).
W tym zadaniu trzeba policzyć pełny koszt pracy zestawu używanego do wyładunku, czyli suwnicy oraz operatora. Sama suwnica kosztuje 105,00 zł za maszynogodzinę, a praca operatora 45,00 zł za godzinę. Ponieważ oba zasoby pracują w tym samym czasie, ich stawki należy dodać: 105,00 zł + 45,00 zł = 150,00 zł za jedną godzinę wyładunku. Następnie mnożymy tę stawkę przez czas trwania operacji: 150,00 zł × 4,5 h = 675,00 zł. Dlatego właściwy koszt wynosi 675,00 zł. W praktyce terminalowej takie liczenie jest bardzo ważne przy kalkulacji kosztów obsługi kontenerów, planowaniu stawek przeładunkowych i ocenie opłacalności zlecenia. Moim zdaniem to jedno z tych prostych zadań, które dobrze pokazuje realną logistykę: nie płaci się tylko za maszynę albo tylko za człowieka, ale za cały proces technologiczny. Dobra praktyka branżowa jest taka, żeby zawsze sprawdzić, czy koszty dotyczą jednej godziny, jednej operacji, jednej tony czy jednej jednostki ładunkowej, bo pomyłka w podstawie naliczania potrafi mocno przekłamać wynik.
W tym przykładzie najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś bierze pod uwagę tylko jeden składnik kosztu albo zatrzymuje się na samej stawce godzinowej, bez przemnożenia jej przez czas pracy. Przy wyładunku kontenerów na terminalu suwnica nie działa sama z siebie, bo potrzebny jest operator, który ją obsługuje. Z drugiej strony nie można też policzyć samej robocizny operatora, bo podstawowym środkiem technicznym procesu jest urządzenie przeładunkowe, czyli suwnica. Koszt operacji powinien więc obejmować oba zasoby używane jednocześnie: maszynę i pracownika. Poprawna stawka za godzinę wynosi 105,00 zł + 45,00 zł = 150,00 zł. Dopiero tę wartość mnoży się przez 4,5 godziny, co daje 675,00 zł. Wynik 472,50 zł może wynikać z pomnożenia samej stawki suwnicy przez czas, czyli z pominięcia operatora. To w praktyce byłoby zaniżenie kosztu usługi. Wynik 202,50 zł bierze się prawdopodobnie z policzenia tylko pracy operatora przez 4,5 godziny, co też nie oddaje rzeczywistego kosztu procesu. Z kolei 150,00 zł to tylko koszt jednej godziny pracy całego zestawu, a nie całego wyładunku. W logistyce i transporcie terminalowym trzeba bardzo pilnować jednostek: zł/h, h, maszynogodzina, roboczogodzina. Z mojego doświadczenia właśnie jednostki są tutaj najważniejsze, bo one mówią, co z czym należy pomnożyć, a co najpierw dodać. Dobra kalkulacja kosztów przeładunku powinna obejmować czas pracy urządzenia, obsługę, a czasem także koszty energii, amortyzacji, postoju czy dodatkowych prac manipulacyjnych, choć w tym zadaniu podano tylko dwa składniki.