Do klasyfikacji zapasów materiałów pod względem udziału w całkowitej wartości zużycia stosowana jest metoda
A. LIFO
B. SWOT
C. ABC
D. XYZ
Metoda ABC jest właściwa, bo służy właśnie do klasyfikacji zapasów według ich udziału w całkowitej wartości zużycia, najczęściej w skali roku. W praktyce liczy się wartość zużycia danego materiału, czyli np. ilość pobrana z magazynu razy cena jednostkowa: $W = Q \cdot C$. Potem materiały sortuje się od największej wartości do najmniejszej i dzieli na grupy A, B oraz C. Grupa A to zwykle niewielka liczba pozycji, ale o największej wartości, często około 70-80% wartości zużycia. Grupa B ma znaczenie średnie, a grupa C obejmuje dużo indeksów, które razem dają małą część wartości. Moim zdaniem to jedna z najbardziej praktycznych metod w magazynie, bo od razu pokazuje, na czym trzeba się skupić. Dla materiałów z grupy A stosuje się dokładniejszą kontrolę, częstsze inwentaryzacje, lepsze prognozowanie i ostrożniejsze ustalanie zapasu bezpieczeństwa. Pozycje C mogą być kontrolowane prościej, bo ich wpływ na koszty jest mniejszy. Jest to zgodne z dobrą praktyką zarządzania zapasami i zasadą Pareta, czyli koncentracją na tych pozycjach, które generują największy efekt finansowy. W firmach produkcyjnych i handlowych analiza ABC pomaga też ustalać priorytety zakupów, miejsca składowania oraz poziom obsługi materiałowej.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka metod, bo wszystkie kojarzą się z logistyką albo zarządzaniem. Trzeba jednak zwrócić uwagę na słowa: udział w całkowitej wartości zużycia. To wskazuje na analizę wartościową zapasów, a więc na metodę ABC. Metoda XYZ również dotyczy zapasów, ale klasyfikuje je według regularności i przewidywalności zużycia. Materiał X zużywa się dość stabilnie, Y ma wahania sezonowe lub trend, a Z jest trudny do przewidzenia. XYZ nie odpowiada więc na pytanie, które pozycje mają największy udział w wartości zużycia, tylko które są bardziej lub mniej przewidywalne. Z mojego doświadczenia uczniowie często mylą ABC i XYZ, bo obie analizy mają trzy grupy i często stosuje się je razem, np. w macierzy ABC/XYZ. LIFO to zupełnie inna sprawa. Oznacza zasadę rozchodu zapasów last in, first out, czyli ostatnie weszło, pierwsze wyszło. Dotyczy sposobu wyceny lub wydawania zapasu, a nie klasyfikacji materiałów według wartości rocznego zużycia. SWOT natomiast jest metodą analizy strategicznej, gdzie bada się mocne i słabe strony oraz szanse i zagrożenia. Może być używana w logistyce na poziomie zarządzania firmą, ale nie służy do podziału kartotek magazynowych według wartości. Dobrym sposobem myślenia jest tu pytanie: czy metoda porządkuje indeksy magazynowe według pieniędzy zamrożonych w zużyciu? Jeśli tak, chodzi o ABC.