Globalny Numer Identyfikacji Wysyłki (GSIN) jest numerem nadawanym przez
A. nadawcę ładunku.
B. ubezpieczyciela ładunku.
C. odbiorcę ładunku.
D. przewoźnika.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2020 (arkusz A.30-SG-20.01).
Globalny Numer Identyfikacji Wysyłki, czyli GSIN, jest nadawany przez nadawcę ładunku, bo to on tworzy wysyłkę i odpowiada za jej jednoznaczną identyfikację w łańcuchu dostaw. W standardach GS1 numer GSIN służy do oznaczania całej wysyłki, czyli zbioru jednostek logistycznych przemieszczanych od jednego nadawcy do jednego odbiorcy. Może być powiązany z dokumentami przewozowymi, komunikatami EDI, etykietą logistyczną GS1 i systemami WMS lub ERP. W praktyce wygląda to tak: firma produkcyjna kompletuje zamówienie, przygotowuje palety, wystawia dokument wydania i nadaje całej wysyłce jeden identyfikator GSIN. Przewoźnik potem może ten numer odczytywać i przekazywać dalej, ale go nie tworzy. Moim zdaniem to ważna różnica, bo często myli się identyfikację transportu z identyfikacją przesyłki. GSIN może być zakodowany np. w kodzie GS1-128 z identyfikatorem zastosowania AI 402, co ułatwia śledzenie przepływu towaru i ogranicza pomyłki przy awizacji, załadunku oraz odbiorze.
GSIN nie jest numerem nadawanym przez odbiorcę, ubezpieczyciela ani przewoźnika, chociaż wszystkie te podmioty mogą mieć kontakt z dokumentacją wysyłki. Trzeba tu rozdzielić role w łańcuchu dostaw. Odbiorca ładunku przyjmuje towar, może potwierdzić dostawę, zgłosić rozbieżności i wprowadzić dane do swojego systemu magazynowego, ale zwykle nie tworzy numeru identyfikującego wysyłkę u źródła. Gdyby odbiorca nadawał GSIN, łatwo byłoby o chaos, bo ta sama wysyłka mogłaby dostać różne oznaczenia u różnych partnerów. Ubezpieczyciel zajmuje się oceną ryzyka, polisą i ewentualną likwidacją szkody, więc jego numery dotyczą raczej umowy ubezpieczenia albo sprawy szkodowej, a nie standardowej identyfikacji logistycznej towaru. Przewoźnik natomiast może nadać własny numer listu przewozowego, zlecenia transportowego albo przesyłki w swoim systemie TMS, ale to nie jest to samo co GSIN. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi numer na dokumentach transportowych i od razu zakłada, że skoro przewoźnik wozi ładunek, to on nadaje wszystkie identyfikatory. A w standardzie GS1 GSIN pochodzi od nadawcy, bo to nadawca organizuje wysyłkę jako całość, kompletuje jednostki logistyczne i przekazuje dane dalej do obiegu dokumentów oraz systemów informatycznych. Z mojego doświadczenia to właśnie takie rozróżnienie bardzo pomaga przy pracy z etykietą logistyczną, awizacją dostaw i kontrolą wydań z magazynu.