Ile paletowych jednostek ładunkowych (pjł) można sformować i wydać z magazynu w ciągu 4 dni, jeżeli magazyn pracuje na trzy zmiany, a w ciągu jednej zmiany przygotowywanych i wydawanych jest średnio 180 pjł?
A. 2 160 pjł
B. 1 260 pjł
C. 540 pjł
D. 720 pjł
Pytanie z egzaminu CKE, październik 2016 (arkusz A.30-X-16.08).
W tym zadaniu trzeba policzyć łączną wydajność magazynu w określonym czasie, czyli przez 4 dni pracy. Skoro magazyn pracuje na trzy zmiany, a na jednej zmianie przygotowuje i wydaje średnio 180 pjł, to najpierw liczymy wydajność dobową: 180 pjł × 3 zmiany = 540 pjł na dobę. Następnie mnożymy przez 4 dni: 540 pjł × 4 dni = 2 160 pjł. Dlatego poprawny wynik to 2 160 pjł. W praktyce takie obliczenie jest podstawą planowania przepustowości magazynu, obsady pracowników, liczby stanowisk kompletacyjnych, bram załadunkowych i środków transportu wewnętrznego. Moim zdaniem to jeden z tych prostych rachunków, które w realnej pracy bardzo szybko pokazują, czy magazyn da radę obsłużyć zlecenia klienta. Dobra praktyka branżowa jest taka, żeby zawsze pilnować jednostek czasu: zmiana, doba, tydzień. W systemie WMS podobne dane wykorzystuje się do planowania wydań, kontroli KPI oraz sprawdzania, czy średnia wydajność operacyjna nie spada poniżej założonego poziomu.
W tym pytaniu najczęstszy problem polega na pominięciu jednego z elementów czasu pracy magazynu. Dane mówią jasno: jedna zmiana daje średnio 180 pjł, ale magazyn nie pracuje tylko jedną zmianę dziennie, lecz trzy zmiany. To oznacza, że wydajność dobowa wynosi 540 pjł, a nie 180 pjł. Dopiero tę wartość trzeba pomnożyć przez 4 dni. Wynik 720 pjł zwykle bierze się z pomnożenia 180 pjł przez 4 dni, czyli tak, jakby magazyn pracował tylko na jednej zmianie. To jest typowy błąd w planowaniu wydajności, bo ignoruje rzeczywistą organizację pracy zmianowej. Wynik 540 pjł oznacza tylko produkcję i wydanie w ciągu jednej doby przy trzech zmianach, więc zatrzymuje obliczenie za wcześnie. Z kolei 1 260 pjł nie wynika logicznie z podanych danych, najpewniej jest skutkiem pomieszania liczby zmian, dni albo zwykłej pomyłki rachunkowej. W logistyce magazynowej trzeba bardzo pilnować, co oznacza dana wartość: wydajność na zmianę, na dzień czy na cały okres. Z mojego doświadczenia takie drobne nieporozumienie potrafi potem zrobić duży bałagan w harmonogramie wysyłek, bo zabraknie ludzi, wózków albo okien załadunkowych. Poprawne podejście to zawsze sprowadzenie danych do jednej jednostki czasu i dopiero potem wykonanie mnożenia: 180 pjł na zmianę × 3 zmiany na dobę × 4 doby = 2 160 pjł.