Do korzyści wynikających z zastosowania technologii RFID w magazynie zalicza się
A. brak możliwości zapisu danych w znaczniku.
B. konieczność odczytu każdej etykiety w bezpośredniej widoczności czytnika.
C. wydłużenie czasu przyjęcia dostawy do magazynu.
D. jednoczesny odczyt wielu znaczników bez kontaktu wzrokowego.
Technologia RFID daje w magazynie dużą przewagę właśnie dlatego, że umożliwia jednoczesny odczyt wielu znaczników bez bezpośredniego kontaktu wzrokowego z czytnikiem. To jest zasadnicza różnica w stosunku do kodów kreskowych, gdzie etykieta musi być ustawiona w polu widzenia skanera i zwykle odczytuje się ją pojedynczo. W praktyce bramka RFID przy dokach może automatycznie zarejestrować całą paletę, kilka kartonów albo komplet pojemników przejeżdżających wózkiem, bez ręcznego skanowania każdej sztuki. Moim zdaniem to jedna z tych technologii, które naprawdę widać w czasie pracy, bo skraca przyjęcie dostawy, ułatwia inwentaryzację i zmniejsza liczbę pomyłek w identyfikacji towaru. Dobre praktyki branżowe zakładają, że RFID powinno być zintegrowane z systemem WMS lub ERP, aby odczyt znacznika od razu aktualizował stany magazynowe, lokalizację jednostki ładunkowej albo status operacji. W zależności od zastosowanych tagów możliwy jest też zapis danych, np. numeru partii, daty ważności czy informacji o kontroli jakości. Trzeba oczywiście pamiętać o prawidłowym rozmieszczeniu anten, doborze częstotliwości i testach odczytu, bo metal, płyny i zakłócenia potrafią zrobić swoje. Mimo tego korzyść jest jasna: szybsza, mniej pracochłonna i bardziej automatyczna identyfikacja towarów w procesach magazynowych.
W przypadku RFID łatwo pomylić tę technologię z klasycznym kodem kreskowym, a to prowadzi do złych wniosków. Kod kreskowy faktycznie wymaga ustawienia etykiety w polu widzenia skanera, często pod odpowiednim kątem i z niezabrudzoną powierzchnią. RFID działa inaczej, bo wykorzystuje fale radiowe, więc znacznik nie musi być widoczny dla operatora ani dla czytnika tak jak nadrukowana etykieta. Oczywiście zasięg i skuteczność odczytu zależą od anten, rodzaju tagu, materiału opakowania oraz otoczenia, ale sama idea nie opiera się na kontakcie wzrokowym. Stwierdzenie, że brak możliwości zapisu danych w znaczniku jest korzyścią, też jest nietrafione. Wiele znaczników RFID, zwłaszcza w rozwiązaniach magazynowych i produkcyjnych, może przechowywać oraz aktualizować dane. Nawet jeśli czasem używa się tagów tylko do odczytu, to nie jest to ograniczenie traktowane jako zaleta, tylko cecha konkretnego rozwiązania. Podobnie wydłużenie czasu przyjęcia dostawy nie jest korzyścią, bo wdrożenie RFID ma zwykle cel odwrotny: przyspieszyć przyjęcie, wydanie, kompletację i inwentaryzację. Z mojego doświadczenia uczniowie często myślą, że więcej technologii oznacza więcej czynności dla pracownika, a tu chodzi raczej o automatyzację. Dobrze zaprojektowany system RFID współpracujący z WMS ogranicza ręczne skanowanie, zmniejsza liczbę błędów i daje lepszą kontrolę przepływu towarów. Trzeba tylko pamiętać, że wdrożenie wymaga testów, standaryzacji oznaczeń i sensownej organizacji procesu, bo sam czytnik nie naprawi bałaganu w magazynie.