Jeżeli towar z hurtowni jest wysyłany wtedy, gdy pojawia się zapotrzebowanie ze strony klienta, to oznacza, że hurtownia realizuje strategię
A. pull.
B. push.
C. punktu zamawiania.
D. docelowego poziomu zapasów.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2020 (arkusz A.30-SG-20.01).
Strategia pull oznacza, że przepływ towaru jest uruchamiany przez rzeczywisty popyt klienta, a nie przez wcześniejsze prognozy albo plan wypychania zapasu do kolejnych ogniw łańcucha dostaw. W pytaniu jest dokładnie taka sytuacja: hurtownia wysyła towar wtedy, gdy pojawia się zapotrzebowanie ze strony klienta. Czyli najpierw jest sygnał popytu, zamówienie lub konkretna potrzeba odbiorcy, a dopiero potem następuje kompletacja, wydanie i wysyłka. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych zasad nowoczesnej logistyki, bo pomaga ograniczać nadmierne zapasy i ryzyko zalegania towaru. W praktyce strategię pull spotyka się np. w e-commerce, dystrybucji części zamiennych, produkcji na zamówienie albo w systemach just in time. Dobre praktyki branżowe wymagają wtedy sprawnego systemu informacyjnego, aktualnych stanów magazynowych, szybkiej kompletacji oraz dobrej komunikacji z klientem i transportem. Bez tego pull może się rozjechać, bo klient czeka, a magazyn nie ma czym albo kiedy wysłać.
W tym pytaniu kluczowe jest rozpoznanie, co uruchamia przepływ towaru. Jeżeli wysyłka następuje dopiero po pojawieniu się zapotrzebowania klienta, to nie chodzi o utrzymywanie zapasu na określonym poziomie ani o wcześniejsze wypychanie towaru do kanału dystrybucji. Strategia docelowego poziomu zapasów polega raczej na uzupełnianiu magazynu do ustalonego stanu, na przykład po kontroli zapasu w systemie okresowym. To narzędzie zarządzania zapasem, ale samo w sobie nie mówi, że wysyłka jest wywołana zamówieniem klienta. Push działa odwrotnie niż opisano w pytaniu: towar jest kierowany dalej na podstawie planów, prognoz sprzedaży albo decyzji producenta czy centrali, często zanim klient faktycznie zgłosi potrzebę. Taki model bywa użyteczny przy produktach szybko rotujących, ale niesie ryzyko nadwyżek. Punkt zamawiania dotyczy momentu, w którym należy złożyć zamówienie u dostawcy, gdy zapas spadnie do określonego poziomu. Typowy błąd polega na myleniu zamawiania do magazynu z wydawaniem towaru klientowi. W opisanej sytuacji najważniejszy jest sygnał popytu od klienta, więc właściwym pojęciem jest pull, czyli zasysanie towaru przez realne zapotrzebowanie rynku.