System EDI umożliwia między innymi
A. planowanie globalnego poziomu popytu na dane towary.
B. tworzenie produktu zgodnie z potrzebami rynku.
C. wyeliminowanie dokumentów papierowych.
D. zarządzanie zasobami ludzkimi.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2020 (arkusz AU.22-SG-20.01).
System EDI, czyli Electronic Data Interchange, służy do elektronicznej wymiany dokumentów i komunikatów biznesowych między firmami, np. dostawcą, magazynem, operatorem logistycznym i odbiorcą. Dlatego odpowiedź o wyeliminowaniu dokumentów papierowych jest trafiona. W praktyce przez EDI można przesyłać zamówienia, faktury, awiza dostawy, potwierdzenia odbioru, dokumenty wysyłkowe czy informacje o stanach magazynowych. Zamiast drukować dokument, podpisywać go, skanować i wysyłać mailem, dane trafiają bezpośrednio z jednego systemu informatycznego do drugiego, np. z ERP dostawcy do WMS magazynu. Moim zdaniem to jedna z tych technologii, które nie brzmią efektownie, ale naprawdę robią porządek w logistyce. Dobre praktyki branżowe opierają się tu na standaryzacji komunikatów, np. EDIFACT, GS1 EANCOM albo ANSI X12, bo dzięki temu różne firmy mogą rozumieć te same dane w taki sam sposób. EDI ogranicza pomyłki przy przepisywaniu, skraca czas obsługi zamówień i poprawia identyfikowalność dokumentów. Papier nie zawsze znika w 100%, bo czasem są wymogi archiwizacji lub procedury wewnętrzne, ale główny sens EDI to właśnie zastąpienie obiegu papierowego obiegiem elektronicznym.
W tym pytaniu łatwo pomylić EDI z innymi systemami informatycznymi używanymi w przedsiębiorstwie, bo wszystkie one jakoś wspierają zarządzanie. Trzeba jednak pamiętać, że EDI nie jest narzędziem do projektowania produktu pod potrzeby rynku. Takie działania należą raczej do marketingu, badań rynku, działu rozwoju produktu, systemów PLM albo modułów analitycznych w ERP. EDI nie analizuje, czy klient chce większe opakowanie, inny kolor albo nową funkcję produktu. Ono tylko przesyła uporządkowane dane między partnerami handlowymi. Zarządzanie zasobami ludzkimi też nie jest jego podstawowym zadaniem. Od rekrutacji, grafików pracy, ewidencji czasu, wynagrodzeń i kompetencji pracowników są systemy HRM lub moduły kadrowo-płacowe. EDI może co najwyżej pośrednio ułatwić pracę ludziom, bo mniej dokumentów trzeba przepisywać ręcznie, ale to nie znaczy, że zarządza personelem. Planowanie globalnego poziomu popytu na towary to z kolei obszar prognozowania, S&OP, MRP, DRP albo zaawansowanych systemów APS. Tam analizuje się sprzedaż historyczną, sezonowość, promocje i zapasy. Typowy błąd myślowy polega na wrzuceniu wszystkich funkcji informatycznych do jednego worka. EDI jest bardziej jak elektroniczny, standaryzowany język wymiany dokumentów między firmami. Jego najmocniejszą stroną jest automatyzacja obiegu zamówień, faktur, awizacji dostaw i innych komunikatów, czyli ograniczenie papieru oraz błędów przy ręcznym przepisywaniu danych.