Jeżeli 480 zamówień zrealizowano poprawnie, a 20 zamówień było niekompletnych, to procentowy wskaźnik kompletności dostaw wynosi
A. 20%
B. 104%
C. 96%
D. 4%
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2017 (arkusz A.30-X-17.06).
Wskaźnik kompletności dostaw liczy się jako udział zamówień zrealizowanych poprawnie w liczbie wszystkich zamówień, czyli poprawnych i niekompletnych razem. Tutaj wszystkich zamówień było 480 + 20 = 500. Następnie 480 dzielimy przez 500 i mnożymy przez 100%, więc wynik to 96%. Można to zapisać tak: $K_d=\frac{480}{480+20}\cdot100\%=96\%$. Oznacza to, że na każde 100 zamówień średnio 96 zostało dostarczonych kompletnie, bez braków. W praktyce magazynowej i logistycznej taki wskaźnik jest bardzo ważny, bo pokazuje jakość procesu kompletacji, kontroli wydania i obsługi klienta. Moim zdaniem to jeden z prostszych, ale naprawdę przydatnych KPI, bo od razu widać, czy magazyn dobrze pakuje i wydaje towar. Dobre praktyki branżowe wymagają, żeby wskaźniki typu OTIF, kompletność dostaw czy poziom obsługi klienta były liczone zawsze od całkowitej liczby zleceń, a nie tylko od błędów. Dzięki temu wynik jest porównywalny między okresami, zmianami roboczymi albo różnymi magazynami.
W tym zadaniu najważniejsze jest rozróżnienie między kompletnością dostaw a niekompletnością dostaw. Kompletność oznacza udział zamówień wykonanych poprawnie w całej liczbie obsłużonych zamówień. Skoro 480 zamówień było poprawnych, a 20 niekompletnych, to podstawą obliczeń nie jest samo 480 ani samo 20, tylko łączna liczba zamówień: 500. Dopiero wtedy liczymy 480 z 500, co daje 96%. W logistyce takie podejście jest standardem, bo wskaźnik ma pokazywać realny poziom jakości obsługi, a nie tylko liczbę pomyłek wyrwaną z kontekstu.
Wynik 20% zwykle bierze się z potraktowania liczby 20 jako procentu, bez odniesienia jej do całości. To częsty błąd, bo sama liczba niekompletnych zamówień nie mówi jeszcze, czy problem jest mały, czy duży. Inaczej wygląda 20 błędów na 50 zamówień, a inaczej 20 błędów na 500 zamówień. Wynik 4% opisuje natomiast wskaźnik niekompletności, ponieważ 20 z 500 to właśnie 4%. To cenna informacja, ale odpowiada na inne pytanie. Z kolei wartość powyżej 100%, czyli 104%, jest nielogiczna dla kompletności dostaw, bo nie da się poprawnie zrealizować więcej niż 100% zamówień w danym zbiorze. Taki wynik może powstać przy odwróceniu ułamka lub doliczeniu braków w złą stronę. Z mojego doświadczenia najlepiej zawsze zapisać sobie: poprawne zamówienia / wszystkie zamówienia × 100%, wtedy łatwo uniknąć takich pomyłek.
Wynik 20% zwykle bierze się z potraktowania liczby 20 jako procentu, bez odniesienia jej do całości. To częsty błąd, bo sama liczba niekompletnych zamówień nie mówi jeszcze, czy problem jest mały, czy duży. Inaczej wygląda 20 błędów na 50 zamówień, a inaczej 20 błędów na 500 zamówień. Wynik 4% opisuje natomiast wskaźnik niekompletności, ponieważ 20 z 500 to właśnie 4%. To cenna informacja, ale odpowiada na inne pytanie. Z kolei wartość powyżej 100%, czyli 104%, jest nielogiczna dla kompletności dostaw, bo nie da się poprawnie zrealizować więcej niż 100% zamówień w danym zbiorze. Taki wynik może powstać przy odwróceniu ułamka lub doliczeniu braków w złą stronę. Z mojego doświadczenia najlepiej zawsze zapisać sobie: poprawne zamówienia / wszystkie zamówienia × 100%, wtedy łatwo uniknąć takich pomyłek.