Wskaźnik poprawnie skompletowanych zamówień w magazynie wynosi 90%. Ile zamówień skompletowano, jeżeli liczba niekompletnych zamówień wynosi 20?
A. 18
B. 200
C. 180
D. 220
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2017 (arkusz A.30-X-17.06).
W tym zadaniu kluczowe jest rozróżnienie, co jest całością, a co tylko częścią tej całości. Skoro wskaźnik poprawnie skompletowanych zamówień wynosi 90%, to oznacza, że niekompletne zamówienia stanowią pozostałe 10%. Te 20 niekompletnych zamówień to więc 10% wszystkich zamówień obsłużonych w procesie kompletacji. Obliczamy całość: $\frac{20}{0{,}10}=200$. Czyli łącznie skompletowano 200 zamówień, z czego 180 było poprawnych, a 20 niekompletnych. W magazynie taki wskaźnik jest bardzo ważny, bo pokazuje jakość procesu kompletacji, pracę komisjonerów, skuteczność kontroli oraz poprawność danych w systemie WMS. Moim zdaniem to jeden z bardziej praktycznych wskaźników, bo od razu widać, czy magazyn działa dokładnie, czy tylko szybko. Dobra praktyka branżowa mówi, że nie wystarczy liczyć samą liczbę błędów, trzeba też odnosić ją do całkowitej liczby zamówień. Dopiero wtedy można porównać zmiany, zespoły albo różne zmiany robocze.
W tym pytaniu łatwo pomylić liczbę zamówień poprawnych z liczbą wszystkich zamówień skompletowanych. Wskaźnik 90% mówi, jaka część zamówień została skompletowana bez błędu. To znaczy, że pozostałe 10% stanowią zamówienia niekompletne. Jeżeli tych niekompletnych jest 20, to właśnie 20 jest równe 10% całego zbioru zamówień, a nie 90%. Całość wynosi więc 200 zamówień. Wynik 180 pojawia się wtedy, gdy ktoś poprawnie zauważy, że 90% z 200 to 180, ale odpowiada na trochę inne pytanie: ile zamówień było poprawnych. To cenna informacja, ale nie jest to liczba wszystkich zamówień skompletowanych. Wynik 220 zwykle bierze się z dodania 20 do 200 albo z intuicyjnego założenia, że trzeba coś jeszcze doliczyć, ale matematycznie nie ma tu podstaw do takiego działania. Z kolei 18 to 90% z 20, czyli potraktowanie liczby niekompletnych zamówień jako podstawy procentu. To typowy błąd w obliczaniu wskaźników jakościowych. W logistyce i magazynie zawsze trzeba najpierw ustalić bazę odniesienia: co jest 100%, co jest udziałem poprawnym, a co udziałem błędnym. Z mojego doświadczenia, właśnie ta baza procentowa najczęściej robi zamieszanie, szczególnie przy analizie kompletacji, reklamacji i błędów wydań.