Magazyn ma przestrzeń składowania równą 16 000 m3. Przeciętnie w tym magazynie znajduje się ładunek o objętości 10 400 m3. Ile wynosi średni współczynnik wykorzystania strefy składowania?
A. 0,35
B. 1,54
C. 0,65
D. 0,95
Średni współczynnik wykorzystania strefy składowania oblicza się jako stosunek przeciętnie zajętej objętości do całkowitej dostępnej objętości magazynu. Czyli: 10 400 m³ / 16 000 m³ = 0,65. Oznacza to, że przeciętnie wykorzystane jest 65% przestrzeni składowania. To jest właśnie odpowiedź 0,65. W praktyce magazynowej taki wskaźnik jest bardzo ważny, bo pokazuje, czy magazyn nie jest ani pusty, ani przeładowany. Moim zdaniem to jeden z prostszych, ale naprawdę użytecznych wskaźników, bo od razu widać, czy jest jeszcze rezerwa miejsca na przyjęcia towaru. Zgodnie z dobrą praktyką logistyczną nie dąży się zwykle do 100% wykorzystania, bo wtedy trudno manewrować jednostkami ładunkowymi, robić kompletację, relokacje i obsługiwać nagłe dostawy. Współczynnik 0,65 mówi, że magazyn ma jeszcze około 35% wolnej przestrzeni, co może być korzystne przy sezonowości sprzedaży albo większych dostawach. Trzeba jednak pamiętać, że sama objętość to nie wszystko, bo liczy się też układ regałów, nośność posadzki, drogi transportowe i dostępność miejsc składowania.
W tym zadaniu łatwo pomylić kierunek dzielenia albo zinterpretować wskaźnik jako ilość wolnego miejsca, a nie zajętego. Średni współczynnik wykorzystania strefy składowania zawsze odnosi przeciętnie zajętą przestrzeń do przestrzeni dostępnej, czyli 10 400 m³ do 16 000 m³. Wynik 0,65 oznacza 65% wykorzystania. Jeżeli ktoś otrzymał 1,54, to najczęściej znaczy, że podzielił całkowitą pojemność magazynu przez objętość ładunku. Taki wynik mówiłby raczej, ile razy obecny ładunek mieści się w dostępnej pojemności, a nie jaki procent magazynu jest zajęty. Wskaźnik wykorzystania większy od 1 w normalnej sytuacji oznaczałby przekroczenie pojemności, więc tu byłby nielogiczny. Wynik 0,35 bierze się zwykle z policzenia wolnej przestrzeni: 16 000 m³ - 10 400 m³ = 5 600 m³, a potem 5 600 / 16 000 = 0,35. To cenna informacja, ale jest to współczynnik niewykorzystanej pojemności, nie wykorzystania. Natomiast 0,95 sugerowałoby prawie pełny magazyn, czyli około 95% zajętości, co nie wynika z podanych danych. W logistyce takie pomyłki są dość groźne, bo źle obliczony wskaźnik może prowadzić do błędnych decyzji: zbyt późnego wynajęcia dodatkowej powierzchni, złego planowania dostaw albo przeciążenia stref kompletacji. Z mojego doświadczenia najlepiej zawsze zapisać sobie pytanie prostymi słowami: ile z całości jest zajęte? Wtedy rachunek sam się układa: zajęte / dostępne.