W magazynie znajduje się 250 kartonów soku, którego zapas zabezpieczający utrzymywany jest na poziomie 30 kartonów. W drodze do magazynu jest dostawa 3 paletowych jednostek ładunkowych, po 80 kartonów każda. Oblicz wielkość zapasu dysponowanego soku w kartonach.
A. 280 kartonów.
B. 460 kartonów.
C. 250 kartonów.
D. 520 kartonów.
Wielkość zapasu dysponowanego wynosi 460 kartonów, bo trzeba uwzględnić zapas fizycznie znajdujący się w magazynie, dostawę będącą już w drodze oraz odjąć zapas zabezpieczający. Najpierw liczymy dostawę: 3 paletowe jednostki ładunkowe × 80 kartonów = 240 kartonów. Następnie: 250 kartonów w magazynie + 240 kartonów w dostawie = 490 kartonów. Z tej ilości nie powinno się normalnie rozdysponowywać 30 kartonów zapasu zabezpieczającego, więc 490 - 30 = 460 kartonów. W praktyce magazynowej taki zapas jest często traktowany jako ilość dostępna do planowania sprzedaży, kompletacji albo wydania, ale bez naruszania bufora bezpieczeństwa. Moim zdaniem to bardzo ważne rozróżnienie, bo w systemach ERP, MRP czy WMS łatwo pomylić stan magazynowy ze stanem możliwym do wydania. Dobra praktyka branżowa mówi, że zapas zabezpieczający rusza się dopiero w sytuacjach awaryjnych, np. przy opóźnieniu kolejnej dostawy albo nagłym wzroście popytu. Trzeba też pilnować jednostek miary, tutaj wszystko liczymy w kartonach, nie w paletach.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, czym jest zapas dysponowany. Nie jest to po prostu wszystko, co fizycznie leży w magazynie, ani suma wszystkich wartości pojawiających się w treści. Zapas dysponowany oblicza się jako ilość, którą realnie można przeznaczyć do obsługi zamówień, kompletacji lub sprzedaży, przy zachowaniu ustalonego zapasu zabezpieczającego. Dlatego dostawę w drodze należy doliczyć, bo jest to już potwierdzony strumień zaopatrzenia, ale zapasu zabezpieczającego nie wolno traktować jak zwykłego zapasu do wydania. Wynik 520 kartonów powstaje zwykle wtedy, gdy ktoś dodaje zapas zabezpieczający zamiast go odjąć. To typowy błąd: bufor bezpieczeństwa nie zwiększa dostępności, tylko ją ogranicza, żeby firma miała rezerwę na zakłócenia. Wynik 280 kartonów może wynikać z dodania 250 kartonów i 30 kartonów, czyli z pominięcia dostawy w drodze oraz niewłaściwego potraktowania rezerwy. Z kolei 250 kartonów oznaczałoby patrzenie tylko na stan fizyczny w magazynie, bez analizy zamówień otwartych i poziomu minimalnego. W zarządzaniu zapasami takie podejście jest zbyt uproszczone. Z mojego doświadczenia, w logistyce trzeba patrzeć nie tylko na to, co stoi na regale, ale też na to, co jest już zamówione, potwierdzone i kiedy dojedzie. Poprawny rachunek to: 250 + 3 × 80 - 30 = 460 kartonów.