Zapas gromadzony w przedsiębiorstwie podyktowany oceną ryzyka wystąpienia prognoz spekulacyjnych na rynku to zapas
A. asekuracyjny.
B. promocyjny.
C. zabezpieczający.
D. cykliczny.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2019 (arkusz AU.22-X-19.06).
Odpowiedź „asekuracyjny” jest tutaj właściwa, bo chodzi o zapas tworzony z wyprzedzeniem, na podstawie oceny ryzyka i przewidywań dotyczących sytuacji rynkowej. W praktyce przedsiębiorstwo może gromadzić taki zapas, gdy spodziewa się wzrostu cen surowców, problemów z dostępnością materiałów, zmian kursów walut, ograniczeń importowych albo innych zjawisk, które mogą pogorszyć warunki zakupu. To nie jest zwykłe uzupełnianie magazynu, tylko świadoma decyzja zarządcza: „kupujemy teraz więcej, bo później może być drożej albo trudniej”. Moim zdaniem to jeden z tych typów zapasu, który dobrze pokazuje, że magazynowanie nie polega tylko na odkładaniu towaru na półkę. Tu liczy się analiza rynku, współpraca z działem zakupów, planowaniem produkcji i finansami. Dobra praktyka branżowa mówi, że taki zapas powinien być kontrolowany, bo zbyt duży poziom zamraża kapitał, zwiększa koszty składowania i ryzyko przeterminowania lub utraty wartości towaru. Przykład: firma produkcyjna kupuje większą partię stali, bo prognozy wskazują na możliwy wzrost cen i opóźnienia dostaw z hut. Wtedy taki zapas pełni funkcję asekuracyjną wobec ryzyka rynkowego, a nie tylko bieżącego zużycia.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć, bo wszystkie dotyczą zapasów, ale ich cel jest inny. Zapas promocyjny powstaje głównie po to, żeby obsłużyć zwiększoną sprzedaż w czasie akcji marketingowej, sezonowej obniżki ceny, kampanii reklamowej albo specjalnej ekspozycji towaru. Jeżeli sklep planuje promocję na napoje przed długim weekendem i zamawia ich więcej, to jest właśnie myślenie promocyjne, a nie asekuracja przed prognozami spekulacyjnymi na rynku. Zapas zabezpieczający też bywa mylony z asekuracyjnym, bo oba kojarzą się z bezpieczeństwem. Różnica jest jednak ważna: zapas zabezpieczający najczęściej chroni przed typowymi wahaniami popytu, opóźnieniami dostaw albo błędami prognozy operacyjnej. To taki bufor w codziennym zarządzaniu zapasami, stosowany np. gdy dostawca czasem spóźnia się dwa dni albo klienci kupują nierówno. Natomiast zapas asekuracyjny w tym ujęciu wynika z oceny szerszego ryzyka rynkowego, często bardziej strategicznego i spekulacyjnego. Zapas cykliczny to jeszcze inna sprawa, bo odnosi się do normalnego rytmu dostaw i zużycia między kolejnymi zamówieniami. Powstaje dlatego, że przedsiębiorstwo kupuje partiami, a nie po jednej sztuce dokładnie w chwili zapotrzebowania. Typowy błąd myślowy polega na tym, że słowo „zabezpieczający” brzmi bardzo ogólnie i przez to pasuje „na wyczucie”. W logistyce trzeba jednak patrzeć na przyczynę powstania zapasu. Jeśli powodem są prognozy spekulacyjne i ryzyko zmian na rynku, właściwym określeniem jest zapas asekuracyjny.