W ciągu dnia roboczego przedsiębiorstwo zajmujące się rozlewaniem oleju rzepakowego do butelek o pojemności 0,75 litra napełnia 12 500 szt. butelek. Ile litrów oleju zapasu zabezpieczającego powinno posiadać przedsiębiorstwo, aby zapewnić ciągłość produkcji przez 5 dni roboczych?
A. 12 500 litrów.
B. 46 875 litrów.
C. 9 375 litrów.
D. 37 500 litrów.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2018 (arkusz A.30-X-18.01).
W tym zadaniu trzeba najpierw przeliczyć liczbę napełnianych butelek na rzeczywistą ilość oleju w litrach, bo zapas zabezpieczający dla surowca lub produktu płynnego planuje się w jednostkach objętości. Jedna butelka ma 0,75 litra, a dzienna produkcja wynosi 12 500 butelek, więc dzienne zużycie oleju to: 12 500 × 0,75 = 9 375 litrów. Jeżeli przedsiębiorstwo chce utrzymać ciągłość produkcji przez 5 dni roboczych, trzeba pomnożyć dzienne zapotrzebowanie przez liczbę dni: 9 375 × 5 = 46 875 litrów. Dlatego odpowiedź 46 875 litrów jest właściwa. W praktyce magazynowej taki zapas zabezpieczający chroni zakład przed przerwą w dostawie oleju, awarią transportu, opóźnieniem dostawcy albo nagłym wzrostem produkcji. Moim zdaniem to bardzo typowe zadanie z planowania zapasów, bo pokazuje, że sama liczba opakowań nie wystarczy. Trzeba znać jednostkę handlową, pojemność opakowania i horyzont zabezpieczenia. W dobrych praktykach branżowych takie obliczenia wpisuje się do planów MRP lub arkuszy kontroli zapasu minimalnego, żeby dział produkcji i magazyn pracowały na tych samych danych, a nie na oko.
Najczęstszy problem w tym zadaniu polega na pomieszaniu liczby butelek z ilością oleju w litrach. W logistyce i gospodarce magazynowej trzeba bardzo pilnować jednostek miary, bo 12 500 sztuk butelek nie oznacza automatycznie 12 500 litrów produktu. Każda butelka ma tylko 0,75 litra, więc najpierw liczymy dzienne zużycie oleju: 12 500 × 0,75 = 9 375 litrów. Wynik 9 375 litrów opisuje tylko jeden dzień pracy linii rozlewniczej. Taki zapas nie zabezpieczy produkcji na 5 dni, tylko na jedną zmianę dzienną produkcji przy podanych założeniach, więc byłby zbyt niski i mógłby szybko doprowadzić do zatrzymania rozlewu. Wartość 12 500 litrów bierze się zwykle z błędnego założenia, że jedna butelka ma 1 litr albo z pominięcia pojemności opakowania. To jest klasyczna pułapka w zadaniach logistycznych: liczba sztuk wygląda konkretnie, ale bez przelicznika objętości nie mówi ile surowca potrzeba. Wynik 37 500 litrów też nie zabezpiecza pełnych 5 dni, bo odpowiada raczej czterem dniom zużycia przy dziennym zapotrzebowaniu 9 375 litrów. Można więc powiedzieć, że w takim rozumowaniu zabrakło jednego dnia zapasu albo użyto niepełnego horyzontu planowania. Z mojego doświadczenia, w magazynie takie drobne pomyłki jednostek robią później spore zamieszanie: system pokazuje zapas, ale produkcja i tak staje, bo zapas policzono w sztukach, a zużycie idzie w litrach. Poprawna metoda to zawsze: ustalić zużycie dzienne w litrach, a potem pomnożyć je przez liczbę dni zabezpieczenia, czyli 9 375 × 5 = 46 875 litrów.