Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: SPL.01 - Obsługa magazynów

Zawód: Technik logistyk

Kategorie: Zarządzanie zapasami Systemy informatyczne i dokumentacja Analizy i obliczenia logistyczne

Zapotrzebowanie netto na materiały do produkcji jest obliczane jako

A. iloraz ceny jednostkowej netto i stawki VAT.
B. różnica między zapotrzebowaniem brutto i zapasem dysponowanym.
C. iloczyn ceny jednostkowej brutto i stawki VAT.
D. suma zapotrzebowania brutto i zapasu dysponowanego.

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2022 (arkusz AU.22-SG-22.06).

Zapotrzebowanie netto oblicza się jako różnicę między zapotrzebowaniem brutto a zapasem dysponowanym, czyli w uproszczeniu: $Z_n=Z_b-Z_d$. Chodzi o to, żeby ustalić, ile materiału faktycznie trzeba jeszcze zamówić albo przesunąć na produkcję, po uwzględnieniu tego, co już jest dostępne w magazynie lub może być użyte bez naruszania rezerw. W praktyce wygląda to tak: jeżeli dział produkcji potrzebuje 500 sztuk komponentu, a magazyn ma 180 sztuk zapasu dysponowanego, to zapotrzebowanie netto wynosi 320 sztuk. I dopiero ta wartość jest podstawą do zamówienia, zlecenia zakupu albo planu produkcji półwyrobu. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych zasad w planowaniu materiałowym, bo bez niej łatwo zamówić za dużo i zamrozić pieniądze w zapasach. W systemach MRP i ERP takie obliczenie jest standardem: najpierw analizuje się potrzeby brutto wynikające z planu produkcji i struktury BOM, potem odejmuje zapasy dostępne, dostawy w drodze oraz ewentualnie uwzględnia zapas bezpieczeństwa. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby nie patrzeć tylko na stan fizyczny magazynu, ale właśnie na zapas dysponowany, czyli taki, który realnie można wykorzystać. Czasem materiał leży na regale, ale jest już zarezerwowany dla innego zlecenia, więc nie powinno się go odejmować przy obliczeniach.
W tym zagadnieniu łatwo pomylić zapotrzebowanie materiałowe z obliczeniami cenowymi albo prostym sumowaniem stanów magazynowych. Zapotrzebowanie netto nie powstaje przez dodanie zapotrzebowania brutto i zapasu dysponowanego, bo wtedy wynik sztucznie by rósł. A przecież zapas dostępny ma zmniejszać potrzebę zakupu lub produkcji, nie ją powiększać. Jeśli produkcja potrzebuje 1000 kg surowca, a w magazynie jest do dyspozycji 250 kg, to nie zamawiamy 1250 kg tylko 750 kg, chyba że dochodzą dodatkowe normy, zapas bezpieczeństwa albo minimalna partia dostawy. To jest typowy błąd myślowy: ktoś widzi dwa parametry i automatycznie je dodaje, zamiast zastanowić się nad ich znaczeniem operacyjnym.

Obliczenia związane z ceną jednostkową brutto, ceną netto i stawką VAT dotyczą finansów, fakturowania oraz kalkulacji wartości zakupu, a nie planowania ilości materiału do produkcji. VAT nie mówi nic o tym, ile śrub, blachy, granulatu czy opakowań potrzeba na zlecenie produkcyjne. Iloczyn ceny brutto i stawki VAT byłby zresztą niepoprawnym sposobem wyznaczania ceny netto czy podatku w wielu przypadkach, bo stawka VAT odnosi się do podstawy opodatkowania, a nie do zapotrzebowania materiałowego. Podobnie iloraz ceny netto i stawki VAT nie ma związku z gospodarką materiałową. W planowaniu produkcji liczą się dane z BOM, normy zużycia, harmonogram zleceń, stany magazynowe, rezerwacje, dostawy otwarte oraz zapas bezpieczeństwa. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsza kontrola zaczyna się od prostego pytania: ile potrzebuję brutto i ile naprawdę mogę już wykorzystać. Dopiero różnica daje sensowne zapotrzebowanie netto.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wysłane zostaną tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.