Visual Flight Rules, czyli w skrócie VFR, to nic innego jak zasady lotu z widocznością. Oznacza to, że pilot prowadzi statek powietrzny na podstawie obserwacji terenu oraz innych statków – korzystając głównie ze wzroku, a nie wyłącznie przyrządów pokładowych. Moim zdaniem to bardzo podstawowa, ale zarazem kluczowa umiejętność w lotnictwie, bo od pilota wymaga dobrej orientacji przestrzennej i ciągłego monitorowania sytuacji. W praktyce VFR wykonuje się typowo podczas lotów rekreacyjnych, szkoleniowych albo w lotnictwie ogólnym, zwłaszcza przy dobrej pogodzie. Przestrzegając zasad VFR, musisz utrzymać minimalne odległości od chmur i zapewnić sobie określoną widzialność, zgodnie z przepisami lokalnymi i międzynarodowymi (np. ICAO Annex 2). Wbrew temu, co myśli wielu początkujących, VFR nie oznacza, że nie wolno korzystać z instrumentów, ale to pilot odpowiada za separację od przeszkód i innych statków, bo to nie kontrola ruchu lotniczego decyduje o Twojej trajektorii. Z mojego doświadczenia osoby latające według VFR uczą się podejmowania samodzielnych decyzji, nabierają pewności siebie i lepiej rozumieją, jak zachowuje się samolot w przestrzeni powietrznej. To taki przedsionek do poważniejszego latania IFR, ale nie wolno zapominać, że bezpieczny lot VFR zależy od pogody, widoczności i rozsądku pilota.
W lotnictwie łatwo się pogubić w skrótach, ale ważne by dobrze rozumieć, co oznaczają i do czego się odnoszą. Visual Flight Rules (VFR) nie są zasadami przeznaczonymi wyłącznie dla statków bezzałogowych. Bezzałogowce owszem, mogą latać według VFR, ale zestaw tych reguł obejmuje wszystkie statki powietrzne – zarówno załogowe, jak i bezzałogowe. W praktyce większość małych samolotów general aviation korzysta z VFR, a nie jest to żaden specjalny tryb dla dronów. Kolejna kwestia, często mylona, to zasady lotu według wskazań przyrządów pokładowych. To właśnie przeciwieństwo VFR, czyli IFR (Instrument Flight Rules). Kiedy pilot lata według IFR, polega głównie na przyrządach i komunikatach ATC, bo widoczność jest zbyt słaba, by polegać na wzroku. Jeśli ktoś utożsamia VFR z lataniem na instrumenty, to jest to dość częsta pomyłka wśród początkujących, bazująca na uproszczonym rozumieniu skrótów. Wreszcie, VFR nie ogranicza się wyłącznie do lotnisk wyposażonych w ILS. System ILS służy do precyzyjnego podejścia według instrumentów, a więc najczęściej przy IFR. VFR z natury rzeczy polega na widoczności i można go realizować praktycznie w każdym miejscu, gdzie pozwalają na to przepisy i warunki pogodowe. Z mojego punktu widzenia, najważniejsze jest odróżnianie sytuacji, gdy polegasz na wzroku, od tych, kiedy bezwzględnie musisz przejść na IFR. W branży lotniczej takie rozróżnienie to klucz do podejmowania właściwych decyzji i bezpiecznego latania.