Kategorie: Nawigacja satelitarna i automatyczne prowadzenie Aplikacja nawozów i środków ochrony roślin ISOBUS i terminale sterujące
Automatyczne wyłączanie sekcji w siewniku punktowym właśnie po to zostało wymyślone, żeby ograniczać nakładanie się pasów siewnych, szczególnie w klinach, na uwrociach i przy nieregularnych granicach pola. Każda sekcja redlic (albo grupy redlic) jest sterowana elektronicznie – najczęściej przez sterownik współpracujący z GPS-em i systemem Section Control. Gdy ciągnik wjeżdża w obszar, który na mapie pola jest już oznaczony jako obsiany, odpowiednie sekcje są automatycznie wyłączane, a gdy pojawia się nieobsiany fragment – z powrotem się włączają. Dzięki temu nie ma podwójnego wysiewu nasion na klinach, przy poprzeczniakach czy przy omijakach. W praktyce daje to bardzo konkretne efekty: mniejsze zużycie materiału siewnego, równomierniejsze wschody, brak zbyt gęstych łanów w miejscach nakładek (co potem mści się wyleganiem, chorobami, konkurencją roślin). Z mojego doświadczenia, przy precyzyjnych siewnikach punktowych do kukurydzy czy buraka różnice w zużyciu nasion i w jakości łanu są naprawdę widoczne gołym okiem. Tego typu rozwiązania są zgodne z nowoczesnymi standardami rolnictwa precyzyjnego – integrują się z ISOBUS, mapami aplikacyjnymi i systemami automatycznego prowadzenia. Dobrą praktyką jest poprawna kalibracja sekcji, dokładne wprowadzenie szerokości roboczej i kontrola dokładności sygnału GNSS, bo od tego zależy, czy sekcje wyłączą się dokładnie na granicy już obsianego pasa, a nie z przesunięciem kilku–kilkunastu centymetrów.