Prawidłowa jest odpowiedź 2, bo właśnie złącze oznaczone na ilustracji cyfrą „2” jest gniazdem anteny GPS. Widać tam typowe, gwintowane złącze koncentryczne (najczęściej typu TNC lub SMA), do którego przykręca się przewód antenowy z dachowej anteny GNSS montowanej na ciągniku lub maszynie. Takie złącze jest zawsze pojedyncze, metalowe i opisane najczęściej jako „GPS” lub „GNSS”. Ma za zadanie doprowadzić do terminala bardzo słaby, wysokoczęstotliwościowy sygnał z satelitów, dlatego musi być ekranowane i mechanicznie stabilne, żeby nie gubić kontaktu przy drganiach maszyny. W praktyce, przy montażu w gospodarstwie, dobrą zasadą jest najpierw ręczne, delikatne dokręcenie nakrętki złącza, a dopiero na końcu lekkie dociągnięcie kluczem – z mojego doświadczenia zbyt mocne szarpnięcie często kończy się ukręconym gniazdem na płycie. Antenę GPS prowadzi się możliwie najkrótszym odcinkiem przewodu, z dala od kabli zasilających duże prądy (np. od rozrusznika, sprężarki czy świateł roboczych), żeby ograniczyć zakłócenia elektromagnetyczne. Producenci systemów GNSS zalecają też unikanie ostrych załamań kabla i mocowanie go obejmami co kilkanaście centymetrów – to jest taka prosta dobra praktyka warsztatowa. Jeśli antena jest aktywna (z wbudowanym wzmacniaczem), to zasilanie wzmacniacza idzie właśnie po tym samym kablu koncentrycznym z terminala do anteny, dlatego absolutnie nie wolno stosować przypadkowych przejściówek czy lutować tego przewodu „na skrętkę”. W nowoczesnych terminalach rolniczych to pojedyncze gniazdo GPS jest kluczowe dla całego systemu prowadzenia równoległego, mapowania pól, Section Control i pozostałych funkcji precyzyjnego rolnictwa, więc jego poprawne zlokalizowanie i podłączenie to podstawa.
Na zdjęciu tyłu wyświetlacza widać kilka różnych rodzajów złączy i przełączników, które łatwo ze sobą pomylić, zwłaszcza jeśli ktoś patrzy bardziej „na oko” niż na typ złącza i oznaczenia producenta. Wiele osób intuicyjnie wybiera którąś z dużych, wielopinowych wtyczek oznaczonych cyframi 3 lub 4, bo wydają się one ważniejsze i bardziej „techniczne”. Tymczasem te 12‑stykowe złącza Deutsch służą zwykle do komunikacji z maszyną (ISOBUS, sygnały sterujące, zasilanie, czasem magistrala CAN), a nie do odbioru sygnału satelitarnego. Przez takie złącza nie prowadzi się sygnału wysokiej częstotliwości z anteny GNSS, bo mają zupełnie inną konstrukcję elektryczną i ekranowanie. Równie mylące bywa gniazdo USB lub port szeregowy, czyli to, co bywa kojarzone z „podłączeniem czegoś zewnętrznego”. USB służy jednak do komunikacji danych (import map aplikacyjnych, aktualizacje oprogramowania, zgrywanie logów pracy), a nie do doprowadzania sygnału radiowego z anteny satelitarnej. Porty typu RS‑232, które też tu widać, są przeznaczone do transmisji niskoczęstotliwościowej, np. NMEA lub sterowania innymi urządzeniami, i także nie nadają się do bezpośredniego podłączenia anteny. Prawdziwa antena GPS zawsze wymaga złącza koncentrycznego – metalowego, gwintowanego, najczęściej pojedynczego, dokładnie takiego jak przy cyfrze 2. Typowym błędem myślowym jest traktowanie wszystkich „okrągłych” lub „większych” gniazd jako równoważnych, bez zwrócenia uwagi na opis producenta i typ złącza. W praktyce branżowej przyjmuje się zasadę: anteny i sygnały radiowe tylko na złączach koncentrycznych, zasilanie i sterowanie na wielopinowych, a dane serwisowe i pliki – po USB lub portach komunikacyjnych. Jeśli ktoś podłączy antenę gdzie indziej, system GNSS po prostu nie złapie fixa, a czasem można nawet uszkodzić sprzęt. Dlatego tak ważne jest, żeby nauczyć się rozpoznawać te złącza „na oko” i zawsze czytać małe opisy nadrukowane obok nich.