Na ilustracji widać typowy zestaw elementów elektroniczno–hydraulicznych stosowanych w EHR, czyli elektronicznie sterowanym podnośniku hydraulicznym ciągnika. Mamy tu m.in. zawór proporcjonalny hydrauliki z blokiem zaworowym, czujnik położenia ramion (najczęściej potencjometryczny lub indukcyjny), panel operatorski z pokrętłami regulacji siłowej i pozycyjnej, wiązkę przewodów oraz sterownik elektroniczny ECU odpowiedzialny za przetwarzanie sygnałów. W nowoczesnych ciągnikach EHR zastąpił klasyczne, czysto mechaniczne sterowanie podnośnikiem. Sterownik porównuje zadane położenie i/lub siłę uciągu z sygnałem z czujników i na tej podstawie steruje zaworami proporcjonalnymi, które dozują przepływ oleju do siłowników podnośnika. Dzięki temu można bardzo precyzyjnie utrzymywać głębokość roboczą narzędzia, reagować na zmiany oporu gleby, a także korzystać z funkcji typu szybkie podnoszenie na uwrociach, amortyzacja transportowa narzędzia czy ograniczanie maksymalnego opuszczenia. Z mojego doświadczenia dobrze wyregulowany EHR nie tylko podnosi komfort pracy, ale też realnie zmniejsza poślizg kół i zużycie paliwa, bo narzędzie pracuje stabilnie, bez zbędnych wahań. W praktyce serwisowej ważne jest okresowe sprawdzanie czujnika położenia, poprawności masy i zasilania sterownika oraz szczelności układu hydraulicznego – to są podstawowe dobre praktyki przy diagnostyce układów EHR w ciągnikach.
Na obrazku łatwo się pomylić, bo widać kilka elektronicznych modułów, czujniki i elementy hydrauliczne, więc część osób od razu myśli o automatycznym systemie kierowania albo o sterowaniu przekładnią bezstopniową. W rzeczywistości zestaw pokazuje typowe komponenty EHR, czyli elektronicznego sterowania podnośnikiem hydraulicznym, a nie układ MHR ani system prowadzenia. Klasyczny MHR to mechaniczne sterowanie podnośnikiem, gdzie regulacja pozycyjna i siłowa odbywa się za pomocą dźwigni, cięgien i dźwigni sprzężonych z korpusem tylnego mostu. Brakuje tam rozbudowanej elektroniki, sterowników ECU czy paneli z pokrętłami i wiązek przewodów – dlatego elementy z ilustracji wyraźnie wykraczają poza prosty MHR. Z kolei zautomatyzowany system kierowania w rolnictwie, oparty zwykle na GNSS, wykorzystuje antenę satelitarną, terminal w kabinie, czujnik kąta skrętu i siłownik lub silnik elektryczny na kolumnie kierowniczej albo w układzie hydraulicznym. Tam kluczowe są komponenty związane z nawigacją i ruchem kół, a nie z podnośnikiem i ramionami TUZ. Równie mylące może być skojarzenie z przekładnią bezstopniową CVT/IVT – takie skrzynie faktycznie mają sterownik, czujniki i zawory proporcjonalne, ale ich budowa obejmuje elementy przekładni hydrostatyczno–mechanicznej, moduły sprzęgieł, czujniki prędkości i ciśnienia oleju w obwodach przekładni. Na zdjęciu widać natomiast typowy czujnik położenia ramion, panel regulacyjny EHR oraz blok zaworowy dedykowany do podnośnika. Typowy błąd myślowy przy takich pytaniach polega na tym, że widząc jakąkolwiek elektronikę i hydraulikę, automatycznie łączy się to z „automatycznym prowadzeniem” lub „nowoczesną skrzynią biegów”. W praktyce trzeba patrzeć, do jakiego podzespołu maszyny te elementy są przypisane: tu są to ramiona podnośnika i sterowanie ich położeniem, czyli klasyczny EHR.