Mapa przedstawiona na rysunku to klasyczny przykład mapy zmienności pH gleby, przygotowanej w programie GIS na podstawie siatki próbek glebowych. Kolory oznaczają różne przedziały odczynu (pH) – od bardzo kwaśnego po zbliżony do obojętnego. Takie mapy są w praktyce podstawą do precyzyjnego, zmiennego dawkowania wapna, bo to właśnie wapnowanie służy do regulacji odczynu gleby. Elektroniczne systemy sterowania w rozsiewaczach nawozów wapniowych, współpracujące z terminalem, GPS i mapą aplikacyjną, potrafią na bieżąco zmieniać dawkę w zależności od tego, w jaką strefę pH wjeżdża maszyna. Moim zdaniem to jest jedno z bardziej sensownych zastosowań rolnictwa precyzyjnego – zamiast sypać wszędzie tyle samo, rolnik koryguje tylko te fragmenty pola, które naprawdę tego wymagają. Zgodnie z dobrą praktyką agronomiczną, dawkę CaO dobiera się właśnie na podstawie wyników badań pH i kategorii agronomicznej gleby, a nie „na oko”. System elektroniczny, korzystający z mapy jak na rysunku, pozwala tę zasadę zautomatyzować: sekcje robocze rozsiewacza są otwierane i przymykane, zmieniany jest wydatek na taśmie lub talerzach, a wszystko zapisuje się w pamięci terminala jako wykonana mapa zabiegu. W efekcie gleba szybciej wraca do optymalnego pH, ogranicza się zużycie wapna i koszty, a przy okazji zmniejsza się ryzyko lokalnego przewapnowania, co jest zgodne z aktualnymi zaleceniami doradztwa nawozowego i standardami rolnictwa zrównoważonego.
Na ilustracji widać mapę warstwicową w formie siatki kwadratów, gdzie każdemu pikselowi przypisano określony przedział pH gleby. To nie jest ani mapa plonu z kombajnu, ani wskaźnik zasobności w azot, ani schemat zabiegów ochrony roślin, tylko typowa mapa odczynu. Typowy błąd polega na tym, że jak ktoś widzi kolorową mapę pola, to od razu myśli: „to pewnie dawki nawozu N” albo „mapa oprysku”. Tymczasem odczyn pH ma bezpośredni związek niemal wyłącznie z zabiegami wapnowania. Tam gdzie gleba jest zbyt kwaśna (niskie pH, tu oznaczone na czerwono), należy zastosować większą dawkę wapna, a gdzie jest bliżej obojętnego – dawkę mniejszą albo w ogóle z zabiegu zrezygnować. Elektroniczne systemy sterujące wykorzystują taką mapę jako mapę aplikacyjną i na jej podstawie sterują dawkowaniem rozsiewacza wapna. W przypadku nawożenia azotem korzysta się najczęściej z map zasobności w N, sensorów roślin (N-Sensor, Crop Sensor) albo map plonu, a nie z samego pH. Azot reaguje bardziej na bieżący stan roślin i zasobność, natomiast pH jest parametrem wolnozmiennym. Podobnie przy chemicznej ochronie roślin sterowanie dawką wynika z presji chwastów, chorób czy szkodników, z map stref intensywności lub systemów Section Control, a nie z odczynu gleby. Zbiór roślin natomiast może wykorzystywać mapy plonu czy prowadzenie równoległe, ale pH nie wpływa na trajektorię pracy kombajnu w takim bezpośrednim sensie. Dlatego przypisywanie tej mapy do nawożenia azotem, oprysków albo samego zbioru to po prostu pomylenie rodzaju danych – tu mamy wyraźnie mapę pH, a to jest klasyczny sygnał wejściowy do precyzyjnego, zmiennego wapnowania.