Prawidłowa odpowiedź to EGNOS, bo jest to właśnie satelitarny system korekcyjny, a nie samodzielny system nawigacji GNSS. EGNOS (European Geostationary Navigation Overlay Service) działa jako tzw. system SBAS – Satellite Based Augmentation System. W praktyce oznacza to, że odbiera sygnały z systemów GPS (a docelowo też GALILEO), porównuje je z bardzo dokładnie znanymi pozycjami stacji referencyjnych na ziemi, wylicza błędy i wysyła poprawki z powrotem do użytkowników przez satelity geostacjonarne. Dzięki temu typowa dokładność pozycjonowania poprawia się z około 3–10 m do nawet 1 m w poziomie, czasem lepiej, co w rolnictwie precyzyjnym robi ogromną różnicę. W nowoczesnych ciągnikach i maszynach rolniczych odbiorniki GNSS często mają opcję pracy właśnie w trybie EGNOS jako darmowego źródła sygnału korekcyjnego. To się świetnie sprawdza przy prowadzeniu równoległym, opryskach, rozsiewaniu nawozów czy tworzeniu map plonu, gdy nie jest jeszcze potrzebna dokładność RTK na poziomie centymetrów. Z mojego doświadczenia EGNOS jest takim sensownym kompromisem: nie płacimy abonamentu jak za niektóre komercyjne korekcje, a i tak mamy dużo lepszą powtarzalność przejazdów niż na „gołym” GPS. Trzeba tylko pamiętać, żeby odbiornik był poprawnie skonfigurowany, miał aktualną listę satelitów SBAS i dobrą widoczność nieba, bo każda przeszkoda czy zakłócenia radiowe mogą pogorszyć efekt. W dobrych praktykach zaleca się, żeby przy pracach wymagających średniej dokładności (np. uprawa, niektóre zabiegi nawożenia) właśnie EGNOS traktować jako domyślną korekcję, a RTK zostawić na zadania najbardziej wymagające, jak siew punktowy czy uprawa pasowa.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie wymienione nazwy kojarzą się z nawigacją satelitarną, ale tylko jedna dotyczy systemu korekcyjnego. GLONASS, GPS i GALILEO to globalne systemy nawigacji satelitarnej GNSS, czyli konstelacje satelitów nadających podstawowy sygnał pozycjonujący. One same z siebie nie są systemami korekcyjnymi, tylko źródłem surowych danych o pozycji. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro ktoś słyszy „GPS jest niedokładny, trzeba korekcji”, to zakłada, że nazwa dowolnego systemu satelitarnego może oznaczać taką korekcję. Tymczasem w terminologii branżowej rozróżniamy GNSS (GPS, GLONASS, GALILEO, BeiDou) od systemów SBAS i innych technologii wspomagających, takich jak EGNOS, WAAS, RTK czy DGPS. GPS to amerykański system wojskowo-cywilny, podstawowy, najpowszechniej używany, ale bez dodatkowych poprawek oferuje dokładność na poziomie kilku metrów. GLONASS jest rosyjskim odpowiednikiem GPS, często używany razem z GPS w odbiornikach rolniczych, żeby poprawić dostępność satelitów nad polem, zwłaszcza przy przeszkodach terenowych. GALILEO z kolei to europejski system GNSS, rozwijany właśnie po to, żeby uniezależnić się od GPS, oferujący docelowo wysoką dokładność i stabilność, ale on także jest źródłem sygnału bazowego, a nie korekcyjnego overlay. System korekcyjny, o który chodzi w pytaniu, to EGNOS – europejski SBAS, który monitoruje sygnały GNSS za pomocą sieci stacji referencyjnych, oblicza błędy i wysyła poprawki przez satelity geostacjonarne. W dobrych praktykach projektowania systemów nawigacji w maszynach rolniczych najpierw wybiera się konstelacje GNSS (np. GPS+GLONASS+GALILEO), a dopiero potem decyduje o rodzaju korekcji: EGNOS jako darmowy SBAS, komercyjne korekcje czy RTK z własnej stacji bazowej. Pomieszanie tych pojęć prowadzi do złych decyzji przy zakupie odbiorników i usług korekcyjnych, dlatego warto świadomie rozróżniać systemy GNSS od systemów korekcyjnych takich jak EGNOS.