Na zdjęciu strzałka wskazuje czujnik kąta skrętu kół. Ten element jest zamontowany bezpośrednio na zwrotnicy lub w jej bardzo bliskim sąsiedztwie i mechanicznie „podąża” za ruchem koła podczas skręcania. Dzięki temu elektronika ciągnika dokładnie wie, o ile stopni zostały skręcone koła przedniej osi. W nowoczesnych maszynach rolniczych taki czujnik jest kluczowy dla automatycznego prowadzenia, systemów jazdy równoległej, kontroli trakcji czy stabilizacji jazdy z ciężkimi maszynami zawieszanymi. Sygnał z czujnika kąta skrętu trafia do sterownika, który porównuje go np. z danymi z GNSS i w razie potrzeby koryguje tor jazdy, albo ogranicza prędkość skrętu, żeby maszyna zachowywała się stabilnie. Moim zdaniem to jeden z ważniejszych czujników „niewidocznych” z kabiny – jak zacznie podawać błędne wartości, automatyczne prowadzenie zaczyna pływać, a układ kierowniczy może reagować nienaturalnie. Dobrą praktyką jest okresowa kontrola mocowania i wiązki przewodów: brak luzów mechanicznych, brak przetarć izolacji, brak korozji na złączach. Przy kalibracji geometrii układu kierowniczego serwis zwykle wykonuje też kalibrację zerowego położenia tego czujnika, żeby elektronika „wiedziała”, gdzie jest idealnie na wprost. W systemach z ISOBUS i bardziej zaawansowaną automatyką sterownik może korzystać z sygnału kąta skrętu także do funkcji Section Control czy ochrony gleby przy nawrotach, więc poprawne działanie tego czujnika realnie przekłada się na precyzję pracy w polu.
Na fotografii strzałka wskazuje element układu kierowniczego, a nie typowy czujnik prędkości czy ABS. Wiele osób odruchowo kojarzy czujniki przy kołach z systemem ABS, bo w samochodach osobowych właśnie tam znajdują się czujniki prędkości obrotowej kół. W maszynach rolniczych rozmieszczenie bywa jednak inne, a poza tym czujnik ABS jest montowany przy piaście i współpracuje z pierścieniem impulsowym lub magnetycznym, z wyraźnie widocznymi zębami albo segmentami. Tu tego nie widać – konstrukcja jest związana ze zwrotnicą i ruchem skrętnym, a nie z samą piastą koła. Podobnie mylące bywa określenie „czujnik prędkości obrotowej”. Taki czujnik montuje się tam, gdzie trzeba mierzyć prędkość wału, koła zębatego czy tarczy – na przykład na wale WOM, w skrzyni biegów, przy kole talerzowym, a nie na połączeniu zwrotnicy i ramienia kierowniczego. Również czujnik zużycia tarczy hamulcowej ma zupełnie inną konstrukcję i lokalizację. W praktyce jest on związany z zaciskiem hamulcowym lub klockiem, a jego zadaniem jest sygnalizacja minimalnej grubości okładziny, a nie położenia kinematycznego elementów kierowniczych. W tym przypadku mamy do czynienia z czujnikiem, który zmienia sygnał elektryczny w zależności od kąta obrotu elementu mechanicznego – czyli z czujnikiem kąta skrętu kół. Jest on sprzężony z układem kierowniczym, często poprzez wałek lub dźwignię, i dostarcza sterownikowi informację o aktualnym położeniu kół. Typowym błędem myślowym jest skupienie się na samym fakcie, że coś znajduje się „przy kole” i automatyczne przypisanie mu funkcji pomiaru prędkości. W nowoczesnych ciągnikach i maszynach wokół kół bywa kilka różnych czujników, dlatego zawsze warto patrzeć, do jakiego podzespołu jest on mechanicznie przyłączony: do obracającej się piasty – wtedy zwykle prędkość; do zwrotnicy lub drążka kierowniczego – wtedy najczęściej kąt skrętu.