Na ilustracji widać typowy zestaw: monitor TFT oraz niewielką kamerę w obudowie, połączoną przewodem z wtykiem wideo. To właśnie klasyczna kamera cofania wraz z wyświetlaczem, bardzo często montowana w kombajnach zbożowych, sieczkarniach czy dużych przyczepach. Urządzenie to pracuje w układzie wizyjnym, a nie w systemie nawigacji czy sterowania. Kamera jest zwykle umieszczona z tyłu maszyny lub przy ślimaku wyładowczym, a monitor w kabinie operatora. Dzięki temu można bezpiecznie obserwować przestrzeń za kombajnem podczas cofania, manewrów na podwórzu, podczepiania wozu od przeładunku lub kontrolować napełnianie przyczepy. W nowocześniejszych rozwiązaniach stosuje się kamery o wysokiej rozdzielczości, z diodami IR do pracy w nocy i z obudową o wysokim stopniu szczelności IP67/IP68, co jest ważne w zapylonym środowisku żniwnym. Z mojego doświadczenia montaż takiej kamery bardzo ogranicza ryzyko kolizji, a także zmęczenie operatora, bo nie musi on ciągle odwracać się do tyłu. W dobrych praktykach serwisowych podkreśla się też konieczność regularnego czyszczenia szybki obiektywu i sprawdzania stanu przewodów, bo kurz, słoma i drgania potrafią szybko pogorszyć jakość obrazu. W wielu gospodarstwach takie proste systemy wizyjne są pierwszym krokiem do dalszej automatyzacji i doposażenia maszyny w bardziej zaawansowane układy elektroniczne.
Na zdjęciu łatwo się pomylić, bo w nowoczesnych kombajnach jest pełno elektroniki, wyświetlaczy i różnych ekranów. Warto jednak rozróżniać funkcję poszczególnych urządzeń. Komputer sterujący w kombajnie to zazwyczaj zintegrowany terminal pokładowy, często dotykowy, połączony z magistralą CAN lub ISOBUS. Na nim wyświetlane są parametry pracy maszyny: obroty bębna, obciążenie silnika, ustawienia sit, straty ziarna, mapowanie plonu. Taki terminal ma rozbudowane menu, ikony producenta, przyciski funkcyjne przypisane do konkretnych systemów. Na ilustracji widać natomiast prosty monitor wideo bez charakterystycznych przycisków funkcyjnych do sterowania kombajnem. System jazdy równoległej kojarzy się z prowadzeniem po liniach A-B, belkami świetlnymi LED lub terminalem z mapą pola i sygnałem GNSS. Tam zwykle jest antena GPS na dachu, odbiornik oraz oprogramowanie nawigacyjne. Sam monitor z kamerą, bez anteny i elementów sterujących układem kierowniczym, nie realizuje funkcji jazdy równoległej. Częsty błąd polega na tym, że każdy ekran w kabinie traktuje się jako część systemu nawigacji, co jest po prostu nieprecyzyjne. Z kolei urządzenie optyczne prowadzące wzdłuż łanu ma zupełnie inną konstrukcję: to są specjalne czujniki (np. optyczne lub ultradźwiękowe), skierowane na granicę łanu, współpracujące z automatycznym układem kierowniczym kombajnu. One analizują krawędź łanu i korygują tor jazdy, a nie pokazują operatorowi zwykłego obrazu jak kamera cofania. W praktyce kamery w kombajnach pełnią głównie funkcję zwiększenia bezpieczeństwa i komfortu pracy, natomiast systemy prowadzenia i komputery sterujące odpowiadają za automatyzację i optymalizację procesu zbioru. Warto więc patrzeć nie tylko na sam ekran, ale też na to, jakie sygnały przetwarza dane urządzenie i jakie zadanie spełnia w całym układzie maszyny.