Na ilustracji widać klasyczną jazdę równoległą po prostych liniach, gdzie maszyna porusza się między dwoma punktami wyznaczonymi jako A i B, a kolejne przejazdy są przesunięte o szerokość roboczą narzędzia. To jest właśnie typowy tryb A – B w systemach automatycznego prowadzenia. Najpierw operator wyznacza punkt A na początku przejazdu, potem punkt B na jego końcu, a terminal nawigacyjny na tej podstawie tworzy linię referencyjną i równoległe ścieżki robocze. W praktyce stosuje się to przy siewie, opryskach, rozsiewie nawozów, a także przy uprawie przedsiewnej, kiedy zależy nam na zachowaniu równych, prostych przejazdów i minimalnych nakładek. Z mojego doświadczenia to jest najbardziej podstawowy i jednocześnie najczęściej używany tryb – szczególnie na długich, w miarę prostokątnych polach. Dobre praktyki mówią, żeby linię A–B zakładać możliwie wzdłuż najdłuższego boku pola i tak, aby przejazdy były jak najbardziej ergonomiczne, czyli z możliwie małą liczbą nawrotów i ostrych skrętów. W trybie A–B łatwo też korzystać z funkcji Section Control, zmiennego dawkowania i dokumentacji zabiegów, bo linie są geometrycznie proste i przewidywalne, co ułatwia późniejszą analizę danych i map roboczych. Ten tryb jest standardem w większości terminali GNSS montowanych w ciągnikach i maszynach rolniczych.
Przedstawiony na ilustracji sposób prowadzenia maszyny to przykład typowej jazdy równoległej po liniach prostych, a nie pracy po okręgach ani po konturze pola. W trybie okręgów terminal nawigacyjny generuje linie prowadzenia w postaci współśrodkowych łuków lub pełnych okręgów, najczęściej wokół jakiegoś punktu odniesienia, np. słupa, drzewa czy silosu. Stosuje się go raczej w sytuacjach bardzo specyficznych, np. przy pracy wokół przeszkód albo na małych działkach o nietypowym kształcie. Na rysunku wyraźnie widać równoległe, proste linie, a nie koncentryczne łuki, więc taki tryb po prostu tu nie pasuje. Z kolei tryb konturów polega na tym, że operator najpierw objeżdża granicę pola lub wybrany kształt i zapisuje go jako linię referencyjną, a system generuje linie robocze równoległe do tego nieregularnego obrysu. Używa się go na polach o bardzo nieregularnych kształtach, przy skarpach, ciekach wodnych albo tam, gdzie chcemy dokładnie trzymać się granicy uprawy. Widać, że na ilustracji nie ma żadnego nieregularnego obrysu, tylko powtarzalne, równe pasy pracy, więc nie ma tu typowego prowadzenia po konturze. Wariant A–B kontur to połączenie idei prostej linii A–B z konturowym prowadzeniem, zwykle wykorzystywane wtedy, gdy część pola jest regularna, a część wymaga dopasowania do granicy. Typowym błędem jest utożsamianie każdego widoku z wieloma liniami na ekranie terminala z trybem konturów lub okręgów, bez zwrócenia uwagi na ich geometrię. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze patrzeć, czy linie są proste i równoległe (wtedy myślimy o A–B), czy jednak kopiuje się kształt granicy, przeszkody albo występują łuki i nieregularności – dopiero wtedy mówimy o trybach konturowych lub okręgowych.