Prawidłowo wskazany powód zaniku sygnału RTK to zalesienie terenu. Sygnały GNSS (GPS, GLONASS, GALILEO) oraz korekcyjne RTK są transmitowane drogą radiową i satelitarną, więc potrzebują możliwie „czystej” przestrzeni między anteną bazową a anteną na ciągniku. Gęste drzewa, zwłaszcza z liśćmi, silnie tłumią fale radiowe i powodują tzw. zacienienie sygnału. Dochodzi wtedy do osłabienia mocy sygnału, odbić wielodrogowych (multipath) i chwilowych przerw w odbiorze poprawek RTK. W praktyce rolniczej bardzo często widać to na polach graniczących z lasem: na otwartej części pola sygnał jest stabilny, a przy ścianie lasu pojawiają się komunikaty o utracie FIX, przejściu na tryb FLOAT lub nawet na sam sygnał GNSS bez korekcji. Moim zdaniem, planując pracę z RTK, warto zawsze patrzeć na mapę pola i przewidywać takie miejsca problemowe. Standardem jest wtedy np. montaż anteny na jak najwyższym punkcie ciągnika, odsunięcie jej od metalowych elementów kabiny oraz stosowanie stacji bazowych ustawionych na podwyższeniach, z dobrą widocznością horyzontu. W profesjonalnych gospodarstwach, gdzie bardzo liczy się precyzja przejazdów (siew, sadzenie, uprawa międzyrzędowa), często robi się też testy zasięgu sygnału RTK w pobliżu lasów i zabudowań, żeby potem nie tracić czasu w sezonie. Dobrą praktyką jest też korzystanie z dokumentacji producenta odbiornika GNSS, który zwykle dokładnie opisuje minimalne kąty elewacji satelitów i typowe przeszkody terenowe, które najbardziej psują stabilność korekcji RTK.
W przypadku systemów RTK kluczowe jest zrozumienie, jak naprawdę rozchodzi się sygnał, a nie sugerowanie się tym, co „intuicyjnie” wydaje się przeszkodą. Częsty błąd myślowy polega na przenoszeniu doświadczeń z radiostacji CB czy łączności analogowej na systemy satelitarne GNSS z korekcją RTK, bez uwzględnienia częstotliwości, mocy i charakterystyki anten. Duża prędkość jazdy ciągnika sama w sobie nie powoduje zaniku sygnału RTK. Odbiorniki GNSS są projektowane do pracy w ruchu, i to znacznie szybszym niż praca polowa, np. w transporcie drogowym czy nawet lotnictwie. Algorytmy filtracji (np. filtr Kalmana) oraz wysokie częstotliwości odświeżania pozycji radzą sobie bez problemu z prędkościami typowymi dla maszyn rolniczych. Jeśli ktoś obserwuje utratę FIX przy większej prędkości, to zwykle przyczyna leży gdzie indziej: słaby sygnał, kiepskie umieszczenie anteny, zakłócenia elektromagnetyczne lub problemy z komunikacją radiową, a nie sama prędkość. Podobnie obfite opady deszczu i duże zachmurzenie są często przeceniane jako źródło problemów z RTK. W rolnictwie precyzyjnym, przy użyciu nowoczesnych odbiorników wielosystemowych i wieloczęstotliwościowych, deszcz czy chmury mają znikomy wpływ na odbiór sygnału GNSS. Fale o tych częstotliwościach przenikają przez chmury bez istotnego tłumienia, a wpływ opadów dotyczy raczej bardzo silnych zjawisk atmosferycznych i specyficznych pasm radiowych. Z mojego doświadczenia, użytkownicy często obwiniają „pogodę”, bo jest to najbardziej widoczny czynnik, ale w praktyce problemem okazuje się konfiguracja sprzętu, lokalizacja anteny lub przeszkody terenowe. Tymczasem zalesienie terenu jest klasyczną, dobrze opisaną w literaturze przeszkodą dla sygnałów GNSS i RTK, bo drzewa fizycznie zasłaniają widoczność satelitów i tłumią transmisję radiową ze stacji bazowej. Właśnie dlatego w dobrych praktykach zaleca się unikanie pracy w głębokich wąwozach leśnych, przy ścianach lasu czy pod liniami drzew, jeśli zależy nam na stabilnym FIX RTK.