Podczas demontażu łożysk kulkowych należy zastosować
A. ściągacz.
B. klucz dynamometryczny.
C. młotek.
D. palnik gazowy.
Do demontażu łożysk kulkowych stosuje się ściągacz, bo pozwala on przyłożyć siłę osiowo i w kontrolowany sposób, bez szarpania oraz bez uderzania w elementy toczne. W praktyce chodzi o to, żeby łożysko zdjąć z wału albo z gniazda tak, aby nie uszkodzić wału, oprawy, bieżni i powierzchni pasowania. Ściągacz łapie za odpowiedni pierścień łożyska, a śruba centralna wywiera nacisk wzdłuż osi wału. To jest zgodne z dobrą praktyką warsztatową: siła demontażu powinna działać na ten pierścień, który jest osadzony z wciskiem. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które naprawdę odróżniają robotę poprawną od takiej na szybko. Przy małych łożyskach używa się prostych ściągaczy dwu- lub trójramiennych, a przy większych spotyka się ściągacze hydrauliczne albo specjalne przyrządy serwisowe. Dodatkowo warto pamiętać o BHP: trzeba stabilnie oprzeć element, założyć okulary ochronne i nie pracować z przekoszonym narzędziem, bo łożysko może nagle puścić. Ściągacz daje kontrolę, powtarzalność i mniejsze ryzyko uszkodzeń, dlatego jest właściwym narzędziem do takiej operacji.
Przy demontażu łożysk kulkowych łatwo wpaść w myślenie, że skoro element siedzi ciasno, to trzeba go po prostu wybić albo mocno podgrzać. W warsztacie takie podejście często kończy się uszkodzeniem części, a czasem też zagrożeniem dla pracownika. Młotek może wyglądać jak szybkie rozwiązanie, ale uderzenia przenoszą obciążenia przez bieżnie i kulki. To powoduje wgniecenia, mikropęknięcia, odkształcenie koszyka, a nawet zniszczenie czopa wału lub gniazda. Jeśli już stosuje się pobijanie, to tylko w bardzo kontrolowanych sytuacjach, przez odpowiednie tuleje i raczej przy montażu lub lekkim osadzaniu, nie jako podstawową metodę zdejmowania łożyska. Palnik gazowy też nie jest dobrym wyborem. Niekontrolowane grzanie może przegrzać stal łożyskową, zmienić jej własności, uszkodzić smar, uszczelnienia oraz elementy sąsiednie. W profesjonalnym serwisie czasem stosuje się nagrzewnice indukcyjne albo kąpiele olejowe, ale to są metody kontrolowane, z pilnowaniem temperatury, a nie przypadkowe opalanie płomieniem. Klucz dynamometryczny ma zupełnie inne zadanie: służy do dokręcania śrub i nakrętek określonym momentem, na przykład przy pokrywach, oprawach albo połączeniach śrubowych. Nie wytwarza on właściwej, osiowej siły ściągającej potrzebnej do zdjęcia łożyska z pasowania ciasnego. Dobór narzędzia ma tu duże znaczenie, bo demontaż powinien być kontrolowany, bez przekoszenia i bez przenoszenia siły przez elementy toczne. Dlatego poprawnym wyborem jest ściągacz, najlepiej dobrany wielkością i typem do konkretnego łożyska oraz miejsca zabudowy.