Rysunek przedstawia siłownik pneumatyczny o mocowaniu

Siłownik pokazany na rysunku ma mocowanie kołnierzowe, czyli takie, w którym korpus siłownika jest przykręcany do konstrukcji maszyny przez płytę lub kołnierz z otworami montażowymi. W praktyce kołnierz widać zwykle jako płaską część przy pokrywie siłownika, ustawioną prostopadle do osi tłoczyska. To mocowanie daje sztywne i dokładne pozycjonowanie siłownika, dlatego często stosuje się je w maszynach, gdzie ruch tłoczyska ma być prowadzony osiowo i bez zbędnych wychyleń. Moim zdaniem to jedno z łatwiejszych mocowań do rozpoznania, o ile zwróci się uwagę nie na samo tłoczysko, ale właśnie na sposób przykręcenia korpusu. W pneumatyce przemysłowej takie rozwiązania spotyka się np. przy dociskach, podajnikach, wypychaczach albo prostych mechanizmach przesuwu. Dobra praktyka montażowa jest taka, żeby powierzchnia pod kołnierz była równa, śruby dokręcone równomiernie, a oś siłownika pokrywała się z osią ruchu elementu wykonawczego. Inaczej pojawią się siły boczne na tłoczysku, szybsze zużycie uszczelnień i prowadnic. W wielu katalogach producentów, zgodnych z podejściem normalizacyjnym typu ISO 15552 dla siłowników pneumatycznych, mocowania kołnierzowe są opisane jako standardowe akcesoria montażowe.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne sposoby mocowania siłownika, bo wszystkie nazwy brzmią dość podobnie i dotyczą tego samego elementu pneumatycznego. Mocowanie gwintowe oznacza zwykle połączenie przez gwintowany fragment korpusu albo końcówki, a nie przez płaski kołnierz z otworami na śruby. Gdy na rysunku widać wyraźną płytę montażową przy siłowniku, to sama obecność gwintu na tłoczysku nie przesądza jeszcze o rodzaju mocowania całego siłownika. To jest częsty błąd, zwłaszcza gdy ktoś patrzy głównie na końcówkę tłoczyska, a nie na sposób osadzenia korpusu w maszynie.
Mocowanie z uchem stosuje się wtedy, gdy siłownik ma pracować przegubowo, czyli może lekko zmieniać kąt położenia podczas ruchu. Ucho jest charakterystycznym elementem z otworem pod sworzeń, najczęściej na końcu korpusu albo przy tłoczysku. Takie rozwiązanie spotyka się np. przy klapach, ramionach i mechanizmach dźwigniowych. Mocowanie wahliwe też wiąże się z ruchem przegubowym, często przez czopy lub jarzmo, i pozwala kompensować zmianę kąta podczas wysuwu. Nie jest ono sztywnym przykręceniem do płyty maszyny. W mocowaniu kołnierzowym sytuacja jest inna: siłownik jest stabilnie przytwierdzony do konstrukcji, a jego oś powinna być dobrze ustawiona względem przesuwanego elementu. Z mojego doświadczenia najlepiej rozpoznawać takie pytania po geometrii elementu mocującego: kołnierz to płaska powierzchnia z otworami, ucho to przegub ze sworzniem, a mocowanie wahliwe daje możliwość obrotu. Taka analiza jest bardziej pewna niż zgadywanie po samej nazwie.
Mocowanie z uchem stosuje się wtedy, gdy siłownik ma pracować przegubowo, czyli może lekko zmieniać kąt położenia podczas ruchu. Ucho jest charakterystycznym elementem z otworem pod sworzeń, najczęściej na końcu korpusu albo przy tłoczysku. Takie rozwiązanie spotyka się np. przy klapach, ramionach i mechanizmach dźwigniowych. Mocowanie wahliwe też wiąże się z ruchem przegubowym, często przez czopy lub jarzmo, i pozwala kompensować zmianę kąta podczas wysuwu. Nie jest ono sztywnym przykręceniem do płyty maszyny. W mocowaniu kołnierzowym sytuacja jest inna: siłownik jest stabilnie przytwierdzony do konstrukcji, a jego oś powinna być dobrze ustawiona względem przesuwanego elementu. Z mojego doświadczenia najlepiej rozpoznawać takie pytania po geometrii elementu mocującego: kołnierz to płaska powierzchnia z otworami, ucho to przegub ze sworzniem, a mocowanie wahliwe daje możliwość obrotu. Taka analiza jest bardziej pewna niż zgadywanie po samej nazwie.