Którą operację należy wykonać w celu powiększenia średnicy otworu, aby umożliwić umieszczenie w nim łba śruby?
W tej sytuacji właściwą operacją jest pogłębianie, bo jej celem jest wykonanie lokalnego poszerzenia przy wylocie otworu, tak aby łeb śruby mógł się schować w materiale albo przynajmniej dobrze się w nim oprzeć. Nie chodzi tu o wykonanie całego otworu od zera, tylko o obróbkę już istniejącego otworu. Pogłębianie może być stożkowe, gdy stosuje się śruby z łbem stożkowym, albo walcowe, gdy trzeba zrobić gniazdo pod łeb walcowy, np. śruby imbusowej. W praktyce warsztatowej dobiera się pogłębiacz do rodzaju śruby, średnicy trzpienia, średnicy łba oraz wymaganego kąta, często 90° albo innego zgodnego z dokumentacją. Moim zdaniem to jedna z tych operacji, które wydają się proste, ale bardzo wpływają na jakość montażu. Źle wykonane pogłębienie powoduje, że łeb śruby wystaje, krzywo dociska element albo niszczy powierzchnię. Dobra praktyka to najpierw wywiercić otwór prowadzący, usunąć zadziory, a dopiero potem wykonać pogłębienie na odpowiednią głębokość, najlepiej kontrolując wymiar suwmiarką lub sprawdzianem. W dokumentacji technicznej takie gniazda dobiera się zgodnie z normami i tabelami, np. spotykanymi przy śrubach metrycznych oraz zaleceniami typu DIN 74 dla pogłębień pod łby śrub. Dzięki temu połączenie śrubowe jest estetyczne, bezpieczne i poprawnie przenosi nacisk.
Jeżeli wybrano inną operację niż pogłębianie, to najczęściej wynika to z pomylenia różnych rodzajów obróbki otworów. Wiercenie służy przede wszystkim do wykonania otworu w materiale, czyli do usunięcia materiału na pełnej głębokości zgodnie ze średnicą wiertła. Można oczywiście użyć większego wiertła, ale wtedy powiększa się cały otwór, a nie tylko miejsce pod łeb śruby. W efekcie śruba mogłaby mieć zbyt duży luz, połączenie byłoby słabsze i zwyczajnie niezgodne z rysunkiem technicznym. Rozwiercanie też nie pasuje do tego zadania, bo jego celem jest uzyskanie dokładniejszej średnicy, lepszej gładkości powierzchni i poprawnej geometrii otworu, na przykład pod pasowanie kołka lub wałka. Rozwiertak nie jest narzędziem do robienia gniazda pod łeb śruby. Wiercenie wtórne bywa rozumiane jako ponowne wiercenie albo dowiercanie, ale nadal jest to operacja związana z wykonywaniem lub powiększaniem otworu na pewnej długości, a nie z kształtowaniem specjalnego zagłębienia przy powierzchni. Typowy błąd myślowy polega na tym, że słowo powiększenie średnicy kojarzy się od razu z większym wiertłem. W montażu śrubowym ważne jest jednak, gdzie ta średnica ma być powiększona i po co. Jeśli celem jest miejsce na łeb śruby, potrzebne jest pogłębienie stożkowe albo walcowe, wykonane pogłębiaczem. Z mojego doświadczenia w warsztacie lepiej od razu myśleć kategoriami funkcji: otwór prowadzi trzpień śruby, a pogłębienie przyjmuje łeb i zapewnia prawidłowe przyleganie.