Podczas rozładunku towarów płynnych z tankowca największy wpływ na stateczność statku ma
Położenie środka ciężkości statku to kluczowa sprawa, jeśli mówimy o stateczności tankowca podczas rozładunku płynnych ładunków. W praktyce każda operacja transferu cieczy – czy to załadunek, czy rozładunek – sprawia, że środek ciężkości przemieszcza się w pionie i w poziomie. Im wyżej znajduje się środek ciężkości, tym statek staje się mniej stateczny, czyli bardziej podatny na przechyły i niebezpieczeństwo wywrócenia. Zresztą, zgodnie z zasadą Archimedesa i standardami IMO, to właśnie zarządzanie środkiem ciężkości decyduje o bezpieczeństwie podczas każdej operacji balastowej i cargo. W przypadku tankowców bywa tak, że nawet niewielka asymetria w opróżnianiu zbiorników może spowodować przesunięcie środka ciężkości i nagły przechył boczny. Z mojego doświadczenia wynika, że doświadczone załogi zawsze monitorują poziomy cieczy w poszczególnych tankach oraz bardzo pilnują kolejności opróżniania zbiorników, bo przesunięcie środka ciężkości potrafi naprawdę zaskoczyć. Praktycznie rzecz biorąc, używa się do tego specjalnych komputerów załadunkowych, które na bieżąco liczą stateczność. W każdej instrukcji operacyjnej dla tankowca znajdziesz podkreślenie tego zagadnienia – bezpieczne prowadzenie rozładunku to ciągła kontrola środka ciężkości i metacentrycznej wysokości statku (GM). Takie są dobre praktyki branżowe i nie ma co kombinować.
W branży morskiej często spotykam się z przekonaniem, że to szybkość rozładunku, powierzchnia pokładu czy nawet sama pojemność zbiorników najbardziej wpływają na stateczność tankowca. Tymczasem to są czynniki bardziej techniczne, organizacyjne albo związane z efektywnością operacji – a nie z fizyczną statecznością. Szybkość rozładunku owszem, może mieć znaczenie dla kontroli procesu i ryzyka powstawania tzw. efektu fali w zbiorniku (free surface effect), ale nawet przy wolnym rozładunku, jeżeli nie kontroluje się gdzie znajduje się środek ciężkości statku, można doprowadzić do groźnej sytuacji. Podobnie powierzchnia pokładu nie wpływa bezpośrednio na rozkład masy ani stabilność – to raczej parametr istotny przy operacjach pokładowych, ale nie przy zarządzaniu statecznością. Z kolei pojemność zbiorników określa jedynie ile ładunku można przewieźć czy wypompować, natomiast sama w sobie nie ma wpływu na bieżący balans statku. Typowym błędem myślowym jest patrzenie na zagadnienie tylko przez pryzmat wielkości i tempa operacji, tymczasem stateczność zawsze opiera się na fizycznych zasadach równowagi – środek ciężkości w relacji do środka wyporu i wysokość metacentryczna. Praktyka pokazuje, że skupienie się na niewłaściwych parametrach prowadzi do poważnych zaniedbań i, niestety, wypadków. Dobre praktyki oraz instrukcje ISM jasno mówią – kontrola środka ciężkości i rozłożenia masy to rzecz nadrzędna dla bezpieczeństwa podczas rozładunku ładunków płynnych.