Którą z podeszw należy zastosować do obcasa karczkowego?
Do obcasa karczkowego należy zastosować podeszwę 3, bo jej kształt ma charakterystycznie wyprowadzoną część piętowo-karczkową. W praktyce chodzi o to, żeby podeszwa nie kończyła się jak zwykła podeszwa pod obcas osobny, tylko była tak uformowana, aby dało się ją poprawnie połączyć z obcasem karczkowym i zachować właściwą linię przejścia od śródstopia do pięty. Ten typ obcasa wymaga odpowiedniego podcięcia i zwężenia tylnej części podeszwy, inaczej po montażu powstają naprężenia, odstające krawędzie albo brzydka linia boczna. Moim zdaniem to jest jeden z tych szczegółów konstrukcyjnych, które na rysunku wyglądają prosto, ale w produkcji od razu wychodzi, czy ktoś dobrze dobrał element. Dobra praktyka w obuwnictwie mówi, że kształt podeszwy musi być zgodny z konstrukcją spodu, rodzajem obcasa, wysokością podniesienia pięty oraz kształtem kopyta. Podeszwa 3 daje możliwość prawidłowego osadzenia obcasa karczkowego, utrzymania osi obuwia i estetycznego wykończenia brzegu. Przy wykonywaniu wzorników trzeba też pilnować zapasu na obróbkę, frezowanie, szlifowanie i ewentualne klejenie, bo nawet małe przesunięcie w części piętowej może potem zepsuć cały montaż.
Przy tym pytaniu łatwo zasugerować się ogólnym obrysem podeszwy i wybrać element, który wygląda po prostu „podobnie do buta”. To jednak za mało. W konstrukcji spodu obuwia liczy się nie tylko długość i szerokość, ale też sposób zakończenia części piętowej, linia podkroju oraz to, czy podeszwa ma współpracować z obcasem oddzielnym, klinowym, czy właśnie karczkowym. Podeszwa o pełnym, klasycznym obrysie sprawdziłaby się raczej tam, gdzie nie potrzeba specjalnego wyprowadzenia karczka pod obcas. Taki wybór przy obcasie karczkowym powodowałby problem z dopasowaniem spodu, bo materiał w tylnej części nie układałby się zgodnie z konstrukcją obcasa. Z kolei podeszwa z wyraźnie odciętą lub zaznaczoną strefą pięty może kojarzyć się z miejscem pod obcas, ale jej geometria bardziej pasuje do innych rozwiązań montażowych, gdzie obcas jest traktowany jako osobny element dosztukowany do spodu. Nie daje ona tego charakterystycznego przejścia, które jest potrzebne przy obcasie karczkowym. Błędny bywa też wybór podeszwy z prostszym, skróconym zakończeniem piętowym, bo wygląda technicznie i „porządnie”, ale nie ma właściwego kształtu karczka. W dobrych praktykach wzornictwa obuwniczego zawsze porównuje się podeszwę z typem obcasa i kopytem, a nie wybiera jej tylko na oko. Obcas karczkowy wymaga podeszwy 3, ponieważ tylko ona ma odpowiednio ukształtowaną tylną część do tego rodzaju konstrukcji.