W trakcie nocnego patrolu w obrębie zabezpieczonego terenu pracownik ochrony dostrzegł przewód linii wysokiego napięcia wiszący nad ziemią na wysokości około dwóch metrów. Jakie powinien podjąć kroki jako pierwsze w tej sytuacji?
Kiedy pracownik ochrony zauważy, że przewód linii wysokiego napięcia wisi nisko nad ziemią, powinien od razu ogrodzić ten teren jakąś taśmą i zgłosić to do służb energetycznych. Takie przewody mogą być naprawdę niebezpieczne, zarówno dla ludzi w pobliżu, jak i dla ich mienia. Ogrodzenie ma na celu, żeby nikt nie wszedł tam, gdzie nie powinien, i żeby zminimalizować ryzyko jakichś wypadków. Zgłoszenie awarii do służb jest kluczowe, bo tylko odpowiednio przeszkoleni fachowcy mogą bezpiecznie zająć się problemem. Według zasad BHP każdy pracownik powinien umieć rozpoznawać zagrożenia i wiedzieć, co robić w takich sytuacjach.
Choć inne odpowiedzi mogą się wydawać sensowne, to jednak nie pomagają w rozwiązaniu problemu z awarią linii wysokiego napięcia. Informowanie kolejnej zmiany niczego nie zmienia, bo w trakcie zmiany mogą zdarzyć się różne niebezpieczne sytuacje, a czekanie na reakcję tylko zwiększa ryzyko. Zapisanie awarii w książce służby na koniec zmiany również nie jest dobrym pomysłem, bo ktoś może to przeoczyć. Powiadamianie straży pożarnej czy policji to też nie jest najlepszy pomysł, bo oni nie zajmują się naprawą takich awarii. Straż pożarna może być potrzebna, gdy już coś się pali, ale nie do naprawy przewodów. Często ludzie myślą, że wystarczy zgłosić problem, a to nie zawsze wystarcza. W sytuacji z zagrożeniem elektrycznym najważniejsza jest ochrona ludzi – trzeba odizolować miejsce i skontaktować się z odpowiednimi służbami.