Podczas realizacji prac na obszarze składowiska odpadów konieczne jest zachowanie dużej ostrożności z powodu ryzyka samozapłonu wynikającego z nagromadzenia się
Metan to główny składnik gazu ziemnego i jest gazem, który można podpalić. Jak się z niego korzysta, to ważne, żeby uważać, bo w warunkach, gdzie mamy do czynienia z rozkładem odpadów organicznych, może on się nagromadzić. No i jak metan zbiera się w zamkniętych miejscach, jak np. wysypiska, to może dojść do wzrostu ciśnienia i temperatury, co może prowadzić do samozapłonu. Dlatego w zarządzaniu odpadami trzeba dbać o to, żeby monitorować stężenie metanu i stosować wentylację, by go nie było za dużo. Fajnie sprawdzają się systemy odgazowania, bo pozwalają kontrolować wydobycie metanu z wysypisk. To nie tylko zmniejsza ryzyko pożaru, ale też można ten gaz wykorzystać do produkcji energii. Z tego, co się orientuję, normy ISO 14001 nakładają obowiązek, żeby firmy miały procedury oceny ryzyka związane z gazami palnymi, bo to ważne dla bezpieczeństwa zarówno pracowników, jak i otoczenia.
Tlenek węgla, siarkowodór i amoniak to substancje, które mogą być niebezpieczne w kontekście składowania odpadów, ale nie działają na samozapłon tak jak metan. Tlenek węgla powstaje przy niepełnym spalaniu i jest toksyczny, ale nie ma właściwości palnych, które mogłyby prowadzić do samozapłonu. Siarkowodór też jest gazem, pachnie mocno i pojawia się podczas rozkładu organicznych rzeczy, ale nie jest to gaz, który zapala się sam. Natomiast amoniak, chociaż jest żrący i w pewnych sytuacjach może prowadzić do powstawania niebezpiecznych substancji, to sam w sobie nie jest palny i ryzyko samozapłonu z nim jest bardzo niskie. Więc błędnie jest myśleć, że te substancje mają podobne działanie jak metan, bo ich właściwości są różne i ważne jest, żeby to zrozumieć, oceniając zagrożenia związane z odpadami.