Rzadzizny w odlewie wykrywa się metodą nieniszczącą
A. wizualną.
B. radiograficzną.
C. penetracyjną.
D. magnetyczno-proszkową.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2020 (arkusz M.37-SG-20.01).
Rzadzizny w odlewie najlepiej wykrywa się metodą radiograficzną, czyli prześwietlaniem promieniowaniem rentgenowskim albo gamma. Chodzi o to, że rzadzizny są wadami objętościowymi, zwykle wewnętrznymi: mogą mieć postać porowatości, skupisk drobnych pustek, miejsc o mniejszej gęstości materiału po krzepnięciu. Na zdjęciu radiograficznym takie obszary dają inny stopień zaczernienia, bo promieniowanie przechodzi przez nie łatwiej niż przez pełny metal. W praktyce odlewniczej jest to bardzo ważne przy odlewach odpowiedzialnych, np. korpusach pomp, elementach armatury ciśnieniowej, częściach maszyn czy odlewach ze staliwa. Moim zdaniem radiografia jest tu najbardziej logiczna, bo nie trzeba niszczyć odlewu, a można zajrzeć do środka, czego oko ani penetrant nie zrobi. Dobra praktyka wymaga odpowiedniego przygotowania powierzchni, dobrania energii promieniowania do grubości ścianki, użycia wskaźników jakości obrazu oraz oceny przez personel z kwalifikacjami, np. według PN-EN ISO 9712. W odlewnictwie spotyka się też wymagania wg PN-EN 12681 dotyczące badań radiograficznych odlewów. Dzięki temu ocena nie jest na oko, tylko według ustalonych kryteriów jakości.
W przypadku rzadzizn łatwo pomylić metodę badania z innymi badaniami nieniszczącymi, bo wszystkie służą do wykrywania wad, ale nie tych samych. Metoda magnetyczno-proszkowa jest bardzo przydatna, ale głównie dla materiałów ferromagnetycznych i dla nieciągłości powierzchniowych albo leżących płytko pod powierzchnią, takich jak pęknięcia czy zakucia. Jeżeli rzadzizna znajduje się głębiej w ściance odlewu, proszek magnetyczny nie pokaże jej w sposób pewny. Metoda penetracyjna działa jeszcze bardziej powierzchniowo: ciecz wnika tylko w nieciągłości otwarte na powierzchnię, więc wykryje pory, rysy albo nieszczelności dostępne z zewnątrz, ale nie zamknięte puste przestrzenie wewnątrz odlewu. Badanie wizualne też ma swoje miejsce w kontroli jakości, na przykład przy ocenie zalewki, niedolewu, pęknięć widocznych, chropowatości czy uszkodzeń po oczyszczaniu, ale jest ograniczone do tego, co widać bezpośrednio lub przy użyciu prostych przyrządów. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro wada jest odlewnicza, to każda metoda defektoskopii ją wykryje. A tak nie jest. Rzadzizny są wadami objętościowymi, często schowanymi w materiale, więc właściwym wyborem jest metoda radiograficzna. Prześwietlenie pozwala zauważyć różnice gęstości i układ pustek w metalu, dlatego jest standardowo stosowane przy odlewach odpowiedzialnych, gdzie liczy się pewność, nie tylko wygląd zewnętrzny.