Odpowiedź jest jak najbardziej trafiona, bo rysunek pokazuje sposób rozmnażania roślin przez odkłady pionowe. To jedna z najczęściej wykorzystywanych metod w szkółkarstwie, szczególnie przy rozmnażaniu krzewów owocowych jak porzeczki czy agrest, chociaż spotyka się ją też w uprawie niektórych ozdobnych roślin liściastych. Technika polega na tym, że młode pędy wyrastające z podstawy rośliny macierzystej obsypuje się ziemią, tworząc taki jakby kopczyk – to on właśnie jest widoczny na rysunku. W efekcie, w miejscach przysypania pędów, zaczynają się tworzyć korzenie. Po pewnym czasie – zwykle na przełomie lata i jesieni – te ukorzenione pędy można oddzielić i posadzić jako samodzielne sadzonki. Moim zdaniem to super praktyczna technika, bo nie wymaga ani specjalistycznych narzędzi, ani dużego doświadczenia, wystarczy trochę cierpliwości i systematyczności. Branżowo uznaje się tę metodę za bardzo efektywną i niezawodną, szczególnie gdy zależy nam na uzyskaniu wielu młodych roślin z jednej macierzystej. Zresztą, w profesjonalnych szkółkach ogrodniczych odkłady pionowe to wręcz standard w przypadku niektórych gatunków – no i co ważne, sadzonki uzyskane tą drogą zachowują wszystkie cechy rośliny matecznej, co bywa kluczowe jeśli chodzi o wartości odmianowe.
Rysunek, na który patrzysz, nie przedstawia ani okulizacji, ani szczepienia, ani też odkładów powietrznych. Wiele osób myli te sposoby rozmnażania roślin, bo brzmią dość podobnie albo gdzieś tam już się o nich słyszało na lekcjach czy praktykach. Szukając właściwego rozwiązania, warto zwrócić uwagę na detale procesu. Na przykład okulizacja polega na wszczepieniu oczka – czyli pąka liściowego – pod korę podkładki, co robi się najczęściej u drzew owocowych, żeby powstała nowa odmiana. Nie ma tu żadnego kopczykowania czy obsypywania ziemią. Szczepienie natomiast to już zupełnie inna bajka: łączysz zraz z podkładką, najczęściej za pomocą specjalnych cięć i opasek. Obie te metody są zarezerwowane dla zupełnie innych sytuacji, ich główny cel to zmiana odmiany czy nadanie nowych cech roślinie, a nie proste rozmnożenie egzemplarza. Z kolei odkłady powietrzne polegają na tym, że fragment pędu nie zgina się do ziemi, tylko owija wilgotnym podłożem (np. mchem sphagnum) i folią na wysokości, by tam pojawiły się korzenie – to rozwiązanie stosuje się raczej do roślin trudniejszych do rozmnożenia przez klasyczne odkłady, np. niektórych fikusów czy dracen. Typowy błąd w myśleniu to utożsamianie wszystkich odkładów z jedną techniką – a jednak różnice są wyraźne, i to właśnie w praktycznym podejściu do samego procesu. Odkłady pionowe, pokazywane na rysunku, są najbardziej charakterystyczne przez ten kopczyk z ziemi, który otacza wyrastające pędy, umożliwiając im szybkie i wydajne ukorzenienie. Każda z tych technik ma swoje miejsce, ale zastosowanie ich niezgodnie z przeznaczeniem po prostu się nie sprawdzi – nie da się zrobić z sadzonki przez kopczykowanie metodą okulizacji albo odwrotnie.