Rośliny jednoroczne najlepiej wysiewać wiosną, bo wtedy mają optymalne warunki do kiełkowania i wzrostu. W większości przypadków, zwłaszcza w polskim klimacie umiarkowanym, gleba zaczyna się nagrzewać, wilgotność jest odpowiednia, a dni stają się coraz dłuższe. Z mojego doświadczenia to właśnie wiosenne siewy dają najrówniejsze i najzdrowsze wschody – rośliny nie są wystawione na ekstremalne temperatury, a do pierwszych przymrozków zdążą wyrosnąć, zakwitnąć i wydać nasiona. Tak robią wszyscy ogrodnicy i rolnicy, a na kursach ogrodniczych czy w literaturze systematycznie podkreśla się, że wiosna to idealny czas na wysiew jednorocznych. Nawet jeśli są jakieś wyjątki (np. rośliny wymagające stratyfikacji), to i tak zdecydowana większość gatunków jednorocznych najlepiej wysiewać właśnie na przełomie marca i kwietnia. Typową praktyką branżową jest wcześniejsze przygotowanie podłoża już jesienią, by wiosną można było szybko wysiewać i maksymalnie wykorzystać sezon wegetacyjny. Warto też pamiętać, że opóźnienie siewu na późniejsze miesiące mocno skraca czas rozwoju rośliny, a wcześniejsze siewy na nieogrzewanym gruncie często kończą się niepowodzeniem przez chłody. Także – wiosna to po prostu rozsądny i sprawdzony wybór.
Często spotykam się z przekonaniem, że rośliny jednoroczne można siać praktycznie przez cały rok, ale to niestety nie do końca prawda. Wysiew latem nie ma większego sensu, ponieważ rośliny nie zdążą się odpowiednio rozwinąć przed jesienią – skrócony dzień i wysokie temperatury mogą sprawić, że siewki będą słabe, a do pełnego rozwoju zabraknie im czasu. Jesienny siew rzadko sprawdza się w przypadku większości roślin jednorocznych, bo naraża nasiona na wymarzanie, gnicie albo zbyt wczesne wykiełkowanie podczas cieplejszych dni, co prowadzi do ich zniszczenia przez zimowe mrozy. Owszem, są rośliny wymagające stratyfikacji, ale to naprawdę niewielka grupa i dotyczy raczej wieloletnich niż typowych jednorocznych. Siew zimowy z kolei to kompletny absurd – w naszych warunkach grunt jest zamarznięty, rośliny nie mają szans na wzrost, a nasiona po prostu nie przeżyją lub zostaną zjedzone przez ptaki i gryzonie. Zdecydowana większość zaleceń branżowych, zarówno w ogrodnictwie amatorskim, jak i produkcji profesjonalnej, mówi wprost: wysiew jednorocznych najlepiej rozpocząć wiosną, kiedy gleba jest już odmarznięta, a zagrożenie przymrozkami minimalne. Mylenie terminów siewu często wynika z nadmiernego uproszczenia schematów prac ogrodniczych albo z podpatrywania rozwiązań z innych stref klimatycznych – w Polsce po prostu nie da się skutecznie i rozsądnie siać jednorocznych ani jesienią, ani zimą. Pomyłki te prowadzą do słabych wschodów, strat w materiale siewnym i rozczarowania z efektów pracy. Dobrym zwyczajem jest zawsze sprawdzać zalecenia producenta nasion i kierować się lokalnymi kalendarzami upraw – to naprawdę się sprawdza.